Tak naprawdę nikomu nie życzę, aby musiał nagrywać rozmowy telefoniczne. Jednak zawsze też lepiej wychodzić z założenia, że lepiej mieć taką możliwość, aniżeli stracić różnego rodzaju szanse. Od pewnego czasu wiele firm porzuca swoje autorskie aplikacje telefonu, w ramach których oferowano właśnie możliwość nagrywania rozmów. W ich miejsce pojawia się Telefon Google, czyli podstawowy program Androida do tego celu. Ten jednak nie pozwala rejestrować połączeń, co może niedługo się zmienić.

Telefon od Google pozwoli na nagrywanie rozmów

telefon google nagrywanie rozmow

Powyższy zrzut ekranu ujawnia predefiniowane ciągi znaków, które są wykorzystywane w aplikacji Telefonu Google. W ten sposób analiza najnowszej wersji tego programu sugeruje, że Amerykanie faktycznie pracują nad możliwością przywrócenia funkcji nagrywania rozmów. Ta obecnie jest oczywiście dostępna w ramach obejść stosowany przez programistów, ale wcześniej była bezproblemowo dostępna do momentu pojawienia się Androida 6 Marshmallow, aby ostatecznie uprzykrzać życie z Androidem 9 Pie. Wtedy też wielu producentów oficjalnie porzuciło możliwość rejestrowania połączeń, co głównie zauważyli posiadacze Samsungów. Oczywiście w powyższej wersji aplikacji Telefonu od Google pojawiły się nie tylko stringi, ale też dodatkowe grafiki i ikony, które mają być wykorzystywane w ramach nagrywania rozmów. Niestety, ale na tę chwilę jest za wcześnie, aby stwierdzić, kiedy Amerykanie udostępnią swoje rozwiązanie.

Zobacz też: Klawiatura ze złota, czyli jest potrzeba, więc jest produkt.

Najbardziej przybliżony termin, jaki jesteśmy wskazać, to… 2020 rok. Taką właśnie datę podało Xiaomi, które niedawno oficjalnie potwierdziło rezygnację z autorskiego aplikacji telefonu (i wiadomości) na rzecz odpowiednika od Google. Jednocześnie Chińczycy potwierdzili, że właśnie w tym roku zostanie udostępniona możliwość nagrywania rozmów.

Źródło: GSM Arena, Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.