Samsung Galaxy S7 Edge spłonął – producent wydał oświadczenie

Łukasz Pająk Newsy 2020-01-12

Seria Galaxy S7 była jedną z najbardziej udanych. Samsung, mimo że ewoluował Galaxy S6, to stworzył smartfony, które zapadły nam w pamięć jako dopracowane pod każdym kątem. Topowym reprezentantem był Galaxy S7 Edge, a więc tytułowych bohater, którego jeden egzemplarz niestety spłonął. Ogień w połączeniu z Samsungiem nie kojarzy się dobrze, aczkolwiek nie wyciągajmy pochopnych wniosków. W końcu najpierw trzeba się przyjrzeć sprawie, a potem oceniać. Tak, nie pomaga też fakt, że to nie pierwszy przypadek samozapłonu Galaxy S7 Edge.

Samsung Galaxy S7 Edge spłonął, ale to wina użytkownika

Akcja dzieje się w Indiach i dotyczy 52-letniej kobiety, Seema Agarwal, której Samsung Galaxy S7 Edge nagle zaczął płonąć. Nie był w trakcie ładowania, użytkowania, po prostu w jednej chwili stał się bardzo gorący i efekt możecie zobaczyć powyżej. Właścicielka zapewnia, że jej egzemplarz nigdy nie był naprawiany, a wykorzystywane akcesoria zawsze były oryginalne i markowe. Jednak po trzech latach użytkowania Galaxy S7 Edge zajął się ogniem. Naturalnie Samsung zareagował po kontakcie kobiety i stwierdził, że cała sytuacja ma związek z tym, że smartfon musiał mieć kontakt z zewnętrznym ogniem lub bardzo wysoką temperaturą, co uszkodziło akumulator i z czasem doprowadziło do samozapłonu.

Zobacz też: Słuchawki Bluetooth już niedługo mogą pozbyć się istotnego problemu.

Naturalnie Seema Agarwal nie zgadza się z tą decyzją i planuje pozwać Samsunga. Czy to trefny egzemplarz? Niektórzy już żartują, że skoro broń raz do roku sama wypali, tak jeden smartfon musi do roku się spalić. Na pewno jeśli nadal używacie Galaxy S7 Edge, to nie powinniście się obawiać – to nie jest kolejna, globalna akcja, a niefortunny przypadek.

Źrodło: Gizchina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x