Jeśli komuś bardziej zależy na jak najniższych opóźnieniach w grach, to są to deweloperzy. Wiedzą, że nawet milisekunda może mieć duży wpływ na to, jak ich tytuł jest odbierany. Jest to bardzo zła wiadomość dla Google Stadia, ponieważ twórcy gier odkryli problem z harmonogramem jądra Linux. Może prowadzić do problemów w grach przenoszonych na platformę właśnie pod względem opóźnień.

Google Stadia problemy z Linuxem

Google Stadia problemy z Linuxem

Programista Malte Skarupke nagłośnił ten problem. Wyjaśnił on, jak dowiedział się o nim i opisał swoje wysiłki z nim związane:

Podsłuchałem, jak ktoś w pracy narzekał na trudności podczas przenoszenia Rage 2 na Stadię. Jedyną wspólną cechą tych tajemniczych problemów było to, że wszystkie one używały spinlocków. Ciekawiło mnie to, ponieważ byłem osobą, która napisała spinlocka, którego używaliśmy. Problem polegał na tym, że były tam wątki, które spędziły kilka milisekund, próbując zdobyć spinlocka w czasie, gdy żadna inna go nie trzymała. Proszę pozwolić mi to powtórzyć: Spinlock był wolny, ale wątki potrzebowały wielu milisekund, by go zdobyć. W grze wideo, w której musisz uzyskać obraz na ekranie co 16 lub 33 ms straszne jest przeciągnięcie, które zajmuje więcej niż milisekundę. Zwłaszcza jeśli dosłownie zatrzymujesz wszystkie wątki.

Zobacz też: Plus buduje sieć 5G. Wkrótce 7 polskich miast ma mieć do niej dostęp

Jak więc widać problem nie leży tylko w odczytywaniu akcji gracza, ale w reakcji samego kodu gry na jego poczynania, co znacznie komplikuje sprawę. Programista pochwalił się, że udało mu się obejść ten problem po miesiącu pracy nad nim. To jednak nie jest żadne rozwiązanie. Jeśli przenoszenie gier na Stadię nie będzie bezproblemowe i niemal bezobsługowe to nie sądzę, żeby ta platforma zdobyła większe zainteresowanie wydawców.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.