Wiele tygodni czekania, wiele wpisów na temat Galaxy S10 Lite i Galaxy Note10 Lite i oto są – dzisiejsza podwójna premiera od Samsunga oznacza huczne otwarcie roku. Mimo że nie są to smartfony, od których powinniśmy oczekiwać innowacyjnych technologii, to wpisują się w trend podstawowych flagowców, czyli na wydajność nie powinniśmy narzekać, a i pozostałe aspekty zapowiadają się bardzo dobrze. Nie mówiąc o Galaxy Note10 Lite, który dodatkowo oferuje S Pen bez żadnych wyrzeczeń.

Samsung Galaxy S10 Lite i Galaxy Note10 Lite ruszają na podbój flagowymi możliwościami w niższej cenie

Wbrew pozorom Samsung Galaxy S10 Lite i Galaxy Note10 Lite nie są ze sobą bezpośrednio powiązane. O ile ich wygląd wskazuje, że to rodzeństwo, to jednak wnętrzności pokazują, która propozycja ma trafić do bardziej wymagających mocy obliczeniowej. Co ciekawe, pierwszy raz w historii nowy model Galaxy Note jest słabszy od swojego odpowiednika z serii Galaxy S. Naturalnie Galaxy Note 3 Neo zostawmy z boku. Tymczasem przyjrzyjmy się danym technicznym obu nowości.

Samsung Galaxy Note10 Lite to Galaxy Note9 w nowoczesnym wydaniu

Zacznijmy od smartfona, który jest wyjątkowy, bo współpracuje ze stylusem S Pen. Ten obsługuje gesty w powietrzu, więc zapowiada się, że niczego mu nie brakuje względem Galaxy Note10 i Note10+. Oczywiście mamy do czynienia z modelem Lite, więc musiało czegoś zabraknąć. W takim razie poznajmy specyfikację Galaxy Note10 Lite:

  • 6,7-calowy wyświetlacz FullHD+ Super AMOLED+ Infinity-O (płaski, wycięcie na aparat, 2400×1080, 394 ppi)
  • 64-bitowy procesor ośmiordzeniowy (10 nm, 4x 2,7 GHz i 4x 1,7 GHz)
  • 6 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 32 MPx (f/2.2)
    • tył: 12 MPx (f/1.7, OIS, PDAF), 12 MPx (f/2.2, szerokokątny), 12 MPx (f/2.4, OIS, teleobiektyw)
  • akumulator o pojemności 4500 mAh (szybkie ładowanie)
  • Android 10 (One UI 2)
  • wymiary: 163,7 x 76,1 x 8,7 mm
  • waga: 199 g
  • wersje kolorystyczne: Aura Glow, Aura Black i Aura Red

Powyższe dane pochodzą bezpośrednio od Samsunga. My możemy się domyślić, a wręcz z pewnością stwierdzić, że Galaxy Note10 Lite jest napędzany Exynosem 9810, który napędzał flagowce Koreańczyków z 2018 roku. Nie powinno też zabraknąć obsługi kart pamięci, chociaż w tej materii lider mobilnego rynku już nas zaskoczył w bazowym Galaxy Note10. Z kolei poprzez szybkie ładowanie prawdopodobnie rozumiemy moc 25 W.

Samsung Galaxy S10 Lite to pełnoprawny flagowiec z zeszłoroczną specyfikacją

Poznajcie część techniczną Galaxy S10 Lite:

  • 6,7-calowy wyświetlacz FullHD+ Super AMOLED+ Infinity-O (płaski, wycięcie na aparat, 2400×1080, 394 ppi)
  • 64-bitowy procesor ośmiordzeniowy (7 nm, 1x 2,8 GHz, 3x 2,4 GHz i 4x 1,8 GHz)
  • 8 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 32 MPx (f/2.2)
    • tył: 48 MPx (f/2.0, Super Steady OIS), 12 MPx (f/2.2, szerokokątny), 5 MPx (f/2.4, makro)
  • akumulator o pojemności 4500 mAh (szybkie ładowanie)
  • Android 10 (One UI 2)
  • wymiary: 162,5 x 75,6 x 8,1 mm
  • waga: 186 g
  • wersje kolorystyczne: Prism White, Prism Black i Prism Blue

Tym razem nieoficjalnie mówimy o Snapdragonie 855, co stanowi główną różnicę względem Galaxy Note10 Lite. Galaxy S10 Lite otrzymał też zupełnie inny zestaw aparatów oraz więcej pamięci operacyjnej.

Zobacz też: LG udowadnia, że może wszędzie umieścić wyświetlacz OLED.

Niestety, ale Samsung nie ujawnił szczegółów dostępności i cen Galaxy S10 Lite oraz Galaxy Note10 Lite. W plotkach pojawiły się kwoty, jakich możemy spodziewać się w Europie, ale być może nieco więcej dowiemy się 7 stycznia, kiedy to Koreańczycy przedstawią więcej nowości w Las Vegas na targach Consumer Electronics Show. Firma zapowiedziała obecność powyższych modeli, podobnie jak laptopa Galaxy Book Flex Alpha z wyświetlaczem QLED. Jak widać, lider mobilnego rynku nie próżnuje w przedstawianiu sprzętu dla szerszego grona odbiorców – takim właśnie opisem zostały przedstawione powyższe premiery.

Źródło: informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.