W ostatnim czasie reklamy polityczne stały się ważnym tematem na portalach społecznościowych, które chcą rozprawić się z dezinformacją. Facebook postanowił wytyczyć konkretne zasady ich dotyczące, natomiast Twitter zakazał ich całkowicie. Problem ten jednak dotyka także innych usług, które utrzymują się z reklam. Dobrym przykładem są tutaj serwisy do strumieniowania muzyki jak na przykład Spotify.

Spotify wstrzymuje reklamy polityczne

Spotify wstrzymuje reklamy polityczne

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Serwis ten także ma zamiar rozprawić się z problemem reklam politycznych. Obrał on drogę wytyczoną przez Twittera, a przynajmniej na razie. Spotify obiecało, że wstrzyma się z reklamami politycznymi do wyborów prezydenckich w USA, które odbędą się w 2020 roku. Dopiero potem podejmie decyzję co dalej zrobić w tej kwestii. Serwis wydał w tej sprawie stosowne oświadczenie:

Począwszy od początku 2020 roku, Spotify wstrzyma publikowanie politycznych reklam. Będzie to obejmowało polityczne treści reklamowe na naszym poziomie wspomaganym przez reklamę oraz w Spotify oryginalne i ekskluzywne podcasty. W chwili obecnej nie posiadamy jeszcze niezbędnego poziomu solidności w naszych procesach, systemach i narzędziach, aby odpowiedzialnie zatwierdzać i weryfikować te treści. Dokonamy ponownej oceny tej decyzji w miarę dalszego rozwoju naszych możliwości.

Zobacz też: Już nie zarejestrujesz się numerem telefonu na Messengera – Facebook ogłasza zmiany

Warto pamiętać, duża część przychodów firmy pochodzi z reklam zamieszczanych w jej bezpłatnej ofercie. Dlatego też należy pochwalić Spotify za decyzję o włączeniu reklam politycznych, mimo że to odbije się znacznie na jego dochodach. Oczywiście może to być elementem długofalowej strategii firmy. W końcu serwis, który postawiłby na reklamy konkretnej opcji politycznej, mógłby stracić klientów głosujących za drugą opcją. Rezygnacja z reklam politycznych może więc okazać się znacznie bardziej opłacalna w dłuższej perspektywie czasu. Nie ma jednak w tym nic złego, w końcu celem serwisu jest zarabianie.

Źródło: TechCrunch




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.