W przyszłym roku wszystkie smartfony jeszcze dobitniej mają pokazywać, że są robione na jedno kopyto. Wszystko ma wynikać z wysp z aparatami, które będą większe, ale też oczywiście będą mieścić więcej matryc. Trochę kontrowersji wywołał fałszywy wygląd Galaxy S11+, według którego Samsung… losowo porozmieszczał aparaty. Jednak pojawia się aktualizacja, nowa wersja prototypu i… podobno jest lepiej. Tylko gust każdy ma swój, więc przejdźmy do konkretów.

Tak ma wyglądać aparat Samsunga Galaxy S11+ – jest zdecydowanie schludniej

Wspomniany fałszywy wygląd również trafił do Sieci za sprawą OnLeaks, który tym razem odświeża sekcję aparatów Galaxy S11+ i na swój sposób się broni. Otóż jak możecie przeczytać powyżej, tak poprzedni rozstrzał faktycznie mógł mieć miejsce, ale w ramach wczesnych stadiów rozwoju projektu. Samsung wszystko uporządkował i… widzimy tylko cztery aparaty. Tylko, gdyż wcześniej pojawiały się wzmianki, jakoby Koreańczycy dla Galaxy S11+ szykowali pięć obiektywów. Jednak powyższa wizualizacja zawiera już coś innego – peryskop, który zadebiutował w Huawei P30 Pro i pojawił się niedługo później w Oppo Reno 10x Zoom. Naturalnie to jeden z tych elementów, który Samsung miał dopracowywać cały rok i jest duża szansa, że Koreańczykom uda się tym wyjątkowym obiektywem narobić zamieszania.

Zobacz też: Virgin Mobile też ma prezent dla klientów – ogłasza wyciek danych.

Jednak o wszystkim dowiemy się za kilka miesięcy. Oczywiście Samsung Galaxy S11+ nie jest jedynym smartfonem, który rozwija pomysł peryskopu. Już mogliśmy usłyszeć, że Huawei P40 Pro nie zrezygnuje z tego rozwiązania. Niemniej Ice Universe wskazał główne różnice pomiędzy koncepcjami obu producentów:

Tymczasem możecie zobaczyć, jak seria Galaxy S11 będzie różnić się wielkością pomiędzy poszczególnymi modelami.

Źródło: Twitter (OnLeaks)

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.