Pod koniec zeszłego roku niektórzy mogli oczekiwać, że czekają nas czasy prawdziwie bezramkowych smartfonów. Bez żadnych wycięć w wyświetlaczach i bez grubych ramek. Jednak stało się, jak stało i notch nadal istnieje, ale w nowych formach. Niemniej pojawiło się kilka ciekawych modeli, które idą wraz ze wspomnianą myślą. Jednym z nich jest Asus Zenfone 6 z podwójnym, obracanym aparatem. Król selfie? Być może, ale Huawei też chce spróbować swoich sił z taką konstrukcją. Przynajmniej kiedyś mógł mieć takie plany.

Obracane aparaty nadal w modzie? Huawei otrzymuje stosowny patent

huawei obracany aparat patent zenfone 6

Otóż to, co widzicie powyżej, to patent przyznany Huawei, który nie trzeba za bardzo rozpisywać. Smartfon bez jakichkolwiek wycięć w wyświetlaczu, ale najprawdopodobniej z zatopionym w nim czytniku linii papilarnych i obracanymi aparatami. Na ich zestaw składają się przynajmniej trzy moduły, a nie dwa jak w przypadku wspomnianego Asusa. Co wiemy o samym patencie? Huawei złożył stosowne dokumenty 9 stycznia 2019 roku, ale jego publikacja przez Światową Organizację Własności Intelektualnej nastąpiła kilka dni temu, 17 grudnia. Tym sposobem ciężko jednoznacznie ocenić, jak wydarzenia z minionych miesięcy wpłynęły na dalsze plany Chińczyków.

Zobacz też: Sony szykuje mocnego średniaka.

W ramach wyjaśnienia oczywiste jest to, że Zenfone 6 nie jest jedynym smartfonem z tego roku, który oferuje obracane aparaty. Nie zapominajmy o Samsungu Galaxy A80, który stawia na jeszcze bardziej zakręconą konstrukcję. Naturalne też jest e, że nie tylko Huawei zainteresował się takim rozwiązaniem, bo Oppo również otrzymało stosowny patent. Na koniec wiadomo, że wcześniej istniał Shot X, którego widzicie na początku newsa – ten też miał odchylany aparat i Huawei pokazał go w 2015 roku. Czy powyższy patent pozna konsumentów? Być może nowe wydanie P Smart pokaże coś podobnego, ale poczekajmy.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.