Coraz więcej osób może odkrywać, czym jest ciemny motyw w nomenklaturze Google. Niektórzy dowiadują się, że nie jest to prawdziwa czerń, a szarość, ale spokojnie – to akurat dobry ruch ze strony Amerykanów. Inni po prostu zauważają kolejne aplikacje, które mniej rażą po oczach, gdyż producent ich smartfona od dawna ma zaimplementowany ciemny motyw w swojej nakładce. Dlatego też niektórzy nadchodzącą zmianą w Androidzie 11 mogą równie dobrze nie zauważyć. Jednak popularność modeli Android One wskazuje, że niektórzy po prostu się ucieszą.

Android 11 z ciemnym motywem według harmonogramu

ciemny motyw aplikacje

Zgodnie z nagłówkiem – Android 11 ma zaoferować możliwość ustawiania ciemnego motyw w zależności od konkretnego terminarza. Brzmi to na tyle prosto, że może wywoływać pytanie – dlaczego nie wdrożono tego razem z ciemnym motywem w Androidzie 10? Odpowiedź też jest prosta – były takie plany, ale testy pokazały, że lepiej je odłożyć na później. Otóż Google oficjalnie wspomina, że wymaga to osobnego dostosowania aplikacji firm trzecich i po prostu potrzeba więcej czasu. Głównie pojawiały się problemy z pozycją przewijania, wpisywaniem tekstu w momencie, gdy zmieniał się motyw z automatycznych ustawień. To z pewnością nie wpłynęłoby pozytywnie na wrażenia z użytkowania.

Zobacz też: WhatsApp może pochwalić się trybem ciemnym z pewnym „ale”.

Kolejnym problemem, który nie udało się rozwiązać, ma związek z tym, że Google nie chciało po prostu narzucić użytkownikom wytypowanie godziny i minuty, kiedy motywy mają się przełączać. Amerykanie planowali automatyczną funkcję zmiany na podstawie wschodu i zachodu słońca. To jednak burzyło ideę oszczędności energii ciemnego motywu – być może wraz z Androidem 11 uda się wszystko dopracować. Przynajmniej takie są oficjalne plany Google.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.