Zapewne nikogo nie zaskoczę poradą, że nie warto mieć jedno hasło do wszystkich kont. Szczególnie gdy mówimy o istotnych profilach jak na przykład ten bankowy. Hasła nie powinny być też proste, ale jeśli firmy nie zadbają o odpowiednie zabezpieczenia, to najbardziej wyrafinowany ciąg znaków nie pomoże. Dlatego Google Chrome 79 ma pomagać w wykrywaniu sytuacji, gdy Twoje hasło trafi do Sieci. W ten sposób użytkownicy potencjalnie stają się bezpieczniejsi, mogąc wcześniej dowiedzieć się o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Chrome pozwoli szybciej zareagować, gdy ktoś ukradnie Twoje hasło

google chrome kradziez hasla wykrywanie

Powyżej możecie zobaczyć, jak algorytm Amerykanów rozpoznaje wykradzione hasła. Naturalnie od dawien, dawna możemy zapisywać swoje dane logowania pod jedno konto Google. Te są oczywiście odpowiednio zabezpieczane, ale jeśli firma wykryje, że nasze poświadczenia zostały ujawnione i trafiły do Sieci, to od razu dostaniemy stosowną informację. Osobno szyfrowane bazy danych haseł użytkowników i wykradzionych danych sprawiają, że tylko zainteresowany będzie świadomy faktu, że należy zmienić swoje dane logowania. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Chrome nie weryfikował całego procesu, co też można zrobić, wyłączając następującą flagę:

chrome://settings/syncSetup

Zobacz też: Qualcomm wyjaśnia, dlaczego Snapdragon 865 nie ma zintegrowanego modemu 5G.

Równocześnie Google zadbało w Chrome 79 o dokładniejsze badanie stron, które potencjalnie mogą podszywać się pod inne w celu wyłudzania informacji od użytkowników (phishing). Amerykanie chwalą się, że są w stanie zdecydowanie szybciej zareagować, co ma zwiększyć bezpieczeństwo Internautów o 30%. Nowa wersja przeglądarki została dopiero, co wydana, więc zanim dotrze do wszystkich, to może minąć trochę czasu. Niemniej sprawdźcie, czy w Sklepie Play nie pojawiła się już stosowna aktualizacja.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.