Na niebieski portal społecznościowy są wywierane naciski. Władze kilku państw chcą na nim wymusić umieszczenie furtki umożliwiającej podgląd wiadomości. Facebook w odpowiedzi wysłał list do prokuratora generalnego USA i odpowiednich ministrów australijskich i brytyjskich. Oświadczył im w nim, że nie osłabi szyfrowania w aplikacjach takich jak Facebook Messenger i WhatsApp.

Facebook nie osłabi szyfrowania

Facebook nie osłabi szyfrowania

Głównym argumentem portalu jest to, że nie jest możliwe stworzenie szyfrowania z luką, do której dostęp mają tylko organy ścigania i rząd. Facebook twierdzi, że furtka stanowiłaby dar dla przestępców, hakerów i represyjnych reżimów. Podkreśla przy tym, że pozwoli to im szpiegowanie niewinnych ludzi. Facebook powołał się przy tym na ponad 100 organizacji, które podzielają te obawy. Serwis podkreślił, że pomoże to organom ścigania. Rzecz jasna o ile wnioski będą zgodne z prawem i nie podważą bezpieczeństwa użytkowników.

Zobacz też: 5G w Europie – jak wypadamy przy naszych sąsiadach?

Nie było formalnej reakcji na list z Facebooka. Jednak trudno sobie wyobrazić polityków, którzy po prostu akceptują to oświadczenie i idą dalej. Australia ma już prawo, które wymaga dostępu do zaszyfrowanych materiałów. Wielka Brytania także pracuje nad podjęciem podobnych działań. Władze Stanów Zjednoczonych również wezwały do kompromisu w sprawie szyfrowania. Urzędnicy są przekonani, że zezwolenie na szyfrowanie typu end-to-end pozwoli terrorystom i innym przestępcom komunikować się bezkarnie. Wydają się nie rozumieć, że skutki mogą być odwrotne od zamierzonych. W końcu, jeśli powstanie taka furtka to spadnie zarówno poziom bezpieczeństwa, jak i prywatności.

Źródło: Engadget

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.