Seria Samsung Galaxy S11 jest nam już całkiem dobrze znana. Oczywiście bardziej w kontekście ogółu, aniżeli szczegółów, ale są to zdecydowanie najlepiej prześwietlone flagowce nowej generacji. Potencjalny główny konkurent, czyli rodzina Huawei P40 budzi wiele wątpliwości, ale ujawniona specyfikacja może u niektórych wywołać przemyślenia pokroju, czy ja faktycznie potrzebuję usług Google? Oczywiście nie wiemy, jak się rozwinie blokada USA do momentu premiery P40 i P40 Pro. W końcu Stany Zjednoczone mogą odpuścić, a wtedy wspomniane dane techniczne mogą rozstawić konkurencję po kątach. Naturalnie jest pewne ale.

Specyfikacja Huawei P40 Pro zapowiada się aż za dobrze

Od razu zaznaczę, że autor omawianych tweetów zaznacza, że podaje specyfikację Huawei P40 Pro. Tymczasem przejdźmy poszczególne punkty. Wyświetlacz-wodospad znamy już z Mate 30 Pro, który trafił w zeszłym tygodniu do Polski. O ile zazwyczaj to właśnie seria Mate otrzymywała zakrzywienia, tak jest to wciąż wyjątkowe rozwiązanie, które może pojawić się w P40 Pro. Sprawia ono, że wypełnienie frontu w 98% nie powinno nikogo dziwić. Sama rozdzielczość stanowi istotny punkt rozwoju pomiędzy oboma modelami, podobnie jak odświeżanie. Ten rok i wiele pobocznych plotek potwierdzają, że nowa generacja flagowców będzie stawiać na 120 Hz. Z kolei zestaw aparatów można odebrać jako… spodziewany i naprawdę dobrze przemyślany. Odpowiednik do selfie nie zostanie ukryty pod ekranem, a pojawi się wycięcie, ale nie można wymagać zbyt wiele.

Tymczasem to akumulator ma stanowić rewolucję. Pojawia się wychwalany grafen i ogromna pojemność, wynosząca 5500 mAh. Do tego nowa technologia szybkiego ładowania (50 W) i tak naprawdę może się okazać, że Huawei P40 Pro nie będzie miał sobie równych w tym kontekście.

Zobacz też: Nadchodzi nowy dodatek do GTA Online!

Wspomnianym w pierwszym akapicie ale tyczy się oczywiście tego, czy powyższe informacje sprawdzą się w rzeczywistości. Nie da się ukryć, że na przykład grafenowy akumulator wydaje się technologią, której nikt nie oczekuje w przyszłym roku. Mimo wszystko Huawei już kilkukrotnie udowadniał, że potrafi zaskoczyć, więc bądźmy dobrej myśli.

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.