ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
iPhone SE 2020 nie zagraża Xiaomi

Xiaomi ofiarą własnej popularności – podróbki giganta to coraz większy problem

Autor: Paweł Maretycz Kategoria: Newsy

Kiedy prowadzisz działalność produkcyjną, jednym z problemów, z którym musisz się zmierzyć, są podrabiane produkty. Nie tylko szkodzą one sprzedaży i psują markę. Co gorsza, mogą one również zaszkodzić użytkownikowi. Xiaomi wraz z policją zorganizowało nalot na rynek, gdzie przechwycono produkty warte niemal 19 tysięcy USD. alot został przeprowadzony w Delhi’s Gaffar Market po tym, jak chiński producent złożył skargę w Delhi Police.

Podróbki Xiaomi na rynku — winni zatrzymani

Podróbki Xiaomi

Xiaomi wydało w tej sprawie oficjalne oświadczenie:

Funkcjonariusze Policji Komendy Głównego Okręgu Karola Bagha wraz z przedstawicielami firmy przeprowadzili nalot. Podczas niego zajęli ponad 2000 podrobionych produktów Xiaomi od czterech właścicieli sklepów. Ci zostali aresztowani za rzekomą sprzedaż podrobionych produktów Xiaomi.

Skonfiskowane produkty liczące ponad 2000 sztuk to: ładowarki, kable USB, powerbanki energii, słuchawki oraz popularne słuchawki bezprzewodowe Redmi AirDots. Dochodzenie ujawniło, że czterech aresztowanych winowajców działa w branży od lat i sprzedaje w handlu detalicznym i hurtowym niczego niepodejrzewającym klientom.

Zobacz też: Hakerzy obrali sobie na cel koncerny motoryzacyjne

Jest to niebezpieczne zwłaszcza dla klientów. Zakup nieoryginalnej ładowarki grozi uszkodzeniem urządzenia, a nawet jego zapłonem. To natomiast zagraża mieniu, zdrowiu, a nawet życiu nieświadomych klientów. Niedawno pisaliśmy o Redmi Note 7 Pro, który spłonął. Według firmy stało się to z winy działań zewnętrznych. Stosowanie nieoryginalnych ładowarek właśnie do nich należy. To, że problem rozwiązano w Indiach, wcale nie oznacza, że nas także nie dotyczy. W Polsce także nie trudno o zakup takich podróbek. Dlatego też najlepiej jest kupować takie urządzenia bezpośrednio od Xiaomi, lub u jednego z autoryzowanych partnerów firmy.

Źródło: Gizmochina

Sprawdź najnowsze wpisy