Strona internetowa z tekstami piosenek Genius złożyła pozew sądowy. Zarzuca w nim Google, że świadomie skopiowało teksty piosenek i wyświetla je w wynikach wyszukiwania. Genius określił te praktyki jako antykonkurencyjne. Serwis stara się o łączne odszkodowanie w wysokości 50 milionów dolarów od wyszukiwarkowego giganta. Podobny pozew dotyczy także kanadyjskiej firmy licencjonującej teksty piosenek LyricFind.

Genius oskarża Google

Genius oskarża Google

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zgodnie ze szczegółami procesu sądowego, Google wzięło licencjonowane teksty piosenek będące własnością Geniusa ze źródła zewnętrznego. Jest nim kanadyjski LyricFind. Wyszukiwarkowy gigant wyświetlał je na górze wyników wyszukiwania. Dodatkowo nie informował w nich o tym, kto jest właścicielem praw do nich. Genius w celu udowodnienia swoich zarzutów dodał cyfrowe znaki wodne. Te zostały utworzone z apostrofów różnych stylów, które tworzą napis w kodzie Morsea na gorącym uczynku. Metoda ta, według firmy, miała na celu udowodnienie, że teksty zostały skopiowane ze strony internetowej Geniusa.

Zobacz też: Piątkowa aktualizacja biblioteki Apple TV+

Genius twierdzi, że powiadomił Google o sprzeniewierzeniu jego tekstów. Mimo to właściciel Androida nie przedstawił żadnego wyjaśnienia, w jaki sposób znaki wodne firmy pojawiały się w wynikach wyszukiwania. Następnie w 2017 roku Genius przeprowadził kolejny eksperyment. W jego ramach zastosował swoje charakterystyczne znaki wodne do losowo dobranej próbki swoich tekstów. Zgodnie z twierdzeniami firmy, z 271 tekstów, które były losowo oznaczone znakiem wodnym, 43 procent pojawiło się w wynikach wyszukiwania Google. Cała sytuacja ma miejsce w niezbyt dobrym z punktu widzenia Google okresie. Przeciwko gigantowi toczy się właśnie dochodzenie antymonopolowe na terenie Unii Europejskiej.

Źródło: wccftech




Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.