Facebook usuwa wpisy przeciwne kwarantannie

Facebook traktuje swoje zasady odnośnie fakenewsów dość wybiórczo

Newsy

Na polecenie rządu Singapuru, Facebook oznaczył informacje na alternatywnej stronie informacyjnej States Times Review jako zawierającą kłamstwa. Post ten, który pozostaje dostępny, zawierał szkaradne oskarżenia przeciwko departamentowi wyborczemu, premierowi i procesowi wyborczemu w Singapurze, a tak przynajmniej twierdzi rząd tego kraju.

Facebook ma luźne podejście do własnych zasad

facebook fake news singapur

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

Post twierdzi, że informator, który rzekomo ujawnił chrześcijańskie ekstremistyczne powiązania kandydata politycznego, został aresztowany za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości. Natomiast rząd usunął jego konto na Facebooku. Rząd Singapuru zaprzecza obu tym zarzutom, twierdząc, że nikt nie został aresztowany i że Facebook usunął stronę z własnej woli. Autor postu, Alex Tan urodził się w Singapurze. Jednak teraz jest obywatelem Australii i nie może być zmuszony do zmiany postu przez rząd Singapuru. Chociaż ten próbował już podejmować kroki w tym kierunku. Gdyby jednak przebywał w Singapurze, mógłby zostać ukarany grzywną w wysokości ponad 700 tysięcy dolarów i uwięziony na pięć lat na mocy październikowej ustawy o ochronie przed fałszerstwami internetowymi i manipulacją.

Zobacz też: Jak będzie wyglądał rynek smartfonów w 2020 roku?

Teoretycznie intencją prawa jest ograniczenie liczby fałszywych wiadomości, na które natrafiają obywatele Singapuru. Wzbudza ono uzasadnione obawy o wolność słowa. Po raz pierwszy ustawa została uchwalona w zeszły poniedziałek. Wtedy to polityk opozycyjny został poproszony o dodanie do swojego postu na Facebooku o państwowych funduszach inwestycyjnych informacji, że zawiera ona fałszywe oświadczenia o faktach. Facebook nie był zobowiązany do zmiany postu Tana lub ukrycia go. Oznaczył go jednak jako fake news. Warto przypomnieć, że Facebook zezwala na kłamstwa w swoich reklamach politycznych. Dziwi więc reakcja serwisu w tym konkretnym wypadku.

Źródło: TechSpot






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x