motorola moto g lte

Wielu nowych użytkowników chcących spróbować smartfona z Androidem stoi przed trudnym wyborem najlepszego urządzenia, które potrafiłoby spełnić ich oczekiwania. Należy pamiętać, że nie tylko liczy się specyfikacja techniczna, ale również trzeba patrzeć poprzez pryzmat aktualności oprogramowania. Zbliżający się na jesień Android L ma przynieść spore zmiany względem baterii i wydajności systemu, a urządzenie, które dostanie tę wersję wcale nie musi nas kosztować miesiąca jedzenia sucharków. Motorola rozpieszcza klientów nie tylko ceną, ale i wsparciem dla swoich mid-endowych produktów.

 

Android L jest wciąż w fazie testów, a  dostęp do wersji preview otrzymały na razie urządzenia ze stajni Google’a – Nexus 5 oraz Nexus 7 (2013). Oficjalna lista słuchawek, które dostaną najnowszą wersję systemu nie jest na razie zbyt długa, a i tak trzeba się liczyć z tym, że producenci muszą odpowiednio dostosować pod niego swoje nakładki, co wydłuży czas oczekiwania.

 

Jednak bez wątpienia możemy wciągnąć na listę urządzenia marki Motorola – zarówno model Moto G jak i Moto X dostaną aktualizację, nie wiadomo jeszcze co z ostatnio wypuszczonym Moto E. Wszystko jednak wskazuje na to, że czasem warto pokusić się o „czysty Android” i zdecydować na kupno telefonu, który nie jest reklamowany na każdym rogu ulicy.

 

Moto X mający swoją premierę w zeszłoroczne wakacje swoją specyfikacją wciąż zachęca do kupna, lecz niestety nie jest dostępny w polskiej sprzedaży. Natomiast Moto G pojawiło się już zarówno w sklepach RTV, jak i w ofercie Play. Kwota rzędu niespełna 700 złotych otwiera przed nami możliwości w postaci błyskawicznego działania telefonu, dzięki brakowi nakładki producenta, wyświetlacza IPS 4,5” w rozdzielczości 1280×720 oraz bardzo dobrej jakości dźwięku na słuchawkach.  Niestety amatorzy komórkowego fotografowania nie zostaną usatysfakcjonowani wbudowanym aparatem. Największym atutem jest jednak pewność nadchodzącej aktualizacji.

 

Pozostaje czekać na dalsze rewelacje w sprawie Androida L dla budżetowej Moto E oraz oświadczenia pozostałych producentów. Jeśli wszelkie zapewnienia dotyczące zwiększenia żywotności baterii oraz pozytywnej zmiany Dalvik na ART okażą się prawdziwe, to bez wątpienia każdy użytkownik systemu spod znaku Zielonego Robota będzie chciał nacisnąć przycisk „Aktualizuj”.

 

źródło: GSMarena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.