Honor V30 z HMS

Smartfony Honor serii V nie mogą uczestniczyć w testach DxOMARK

Paweł Maretycz Newsy 27-11-2019

Nie, nie ma to nic wspólnego z jakimś zakazem, czy wojną handlową Chin i USA. Tak twierdzi szef marki Honor, znany między innymi z dość kontrowersyjnej wypowiedzi na temat procesorów konkurencji. Nie podaje on jednak w wątpliwość uczciwości testów DxOMARK. Jego argumentacja opiera się na czymś zupełnie innym i na pierwszy rzut oka wygląda dość absurdalnie.

Honor V30 bez testów DxOMARK

Honor V30 DxOMARK

Po wczorajszej premierze serii Honor V30 szef marki Honor w wywiadzie dla mediów mówił o klasyfikacji kamer DxOMARK. Według Zhao najnowsze smartfony nie mogą już uczestniczyć w ocenie DxOMARK. Ma się tak dziać ze względu na standardy, które są stawiane przez testerów. Stwierdza on, że wiele wskaźników, których DxOMARK używa do punktacji, jest czysto sprzętowych. A skoro specyfikacje sprzętowe stają się coraz lepsze, to starsze rozwiązania nie mają szans na dobry wynik. Z tego też powodu aparaty zastosowane w serii Honor V30 nie pasują do systemu punktacji DxOMARK.

Zobacz też: Honor MagicWatch 2 pokazany. Ten zegarek ma wytrzymać nawet do 14 dni na jednym ładowaniu

Warto jednak spojrzeć na specyfikację tych aparatów. Honor V30 jest wyposażony w potrójny aparat, w skład którego wchodzą:

  • Moduł główny o rozdzielczości 40 Mpix. Jest to matryca Sony IMX600 RYYB, gdzie piksel zielony został zastąpiony przez dwa żółte. Ma to podnieść jasność obrazu. Więcej na ten temat możecie przeczytać we wpisie, gdzie dokładnie tłumaczę zasadę działania takiej matrycy.
  • Teleobiektyw wyposażony w matrycę 8 Mpix. Oferuje on trzykrotny zoom optyczny i pięciokrotny hybrydowy.
  • Obiektyw szerokokątny o rozdzielczości 8 Mpix dla modelu V30 i 12 Mpix dla modelu V30 Pro.
  • Nagrywanie filmów w 4K w 30 kl/s i 720p do 960 kl/s.
  • Laserowy AF.
  • Lampa błyskowa LED.
  • 4-osiowy OIS.

Przywodzi on na myśl Huaweia P30, który niecały rok temu robił wielkie wrażenie. Jednak trzeba pamiętać, że technologia się rozwija. Odcinanie się od najpopularniejszego testu z tego powodu, że sprzęt może wypaść źle, nie jest tutaj rozwiązaniem. Natomiast rozwiązania programowe mogą jedynie wspierać w tej kwestii sprzęt. Nie stanowią one jednak podstawy przy fotografii.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x