Podobno im większy wybór, tym lepiej dla konsumenta. Jednak czy tak jest zawsze? Niektóra różnorodność może negatywnie wpływać na przykład na same aktualizacje i wypadku Androida główną przyczyną jest właśnie różnorodność sprzętowa. Mnogość dostępnych układów i pobocznych podzespołów wymaga indywidualnego podejścia. Dlatego też Apple może się pochwalić szybkim wsparciem, choć ostatnio już nie tak pozytywnie odbieranym. Z drugiej strony brak wyboru też nie może mieć miejsca, więc Oppo chce na swój sposób głębić temat układów obliczeniowych i już szykuje się do istnienia na rynku jako producent jednostek obliczeniowych. Tak brzmi teoria, której w tym tekście się przyjrzymy.

Oppo M1 ma być pierwszym, autorskim układem firmy

oppo logo

Przede wszystkim Oppo złożyło w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego Oppo M1. Tak ma właśnie nazywać się autorski układ Chińczyków. Jednak jeszcze jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o konkretnej mocy obliczeniowej lub architekturze. Nie wiemy nawet, czy Oppo ma zamiar stosować swoje układy w średniakach, czy też w topowych propozycjach. Wiemy za to, że firma w ostatnim czasie zasiliła swoje szeregi wieloma inżynierami, którzy dotychczas tworzyli dla Speadtrum i Mediatek. Łącząc obie firmy, możemy tylko domyślać się, że Oppo pójdzie niedawną drogą Xiaomi, gdy ich Surge S1 miał być niejako flagowcem, ale ostatecznie trafił do średniaków.

Zobacz też: Za kradzież kont Disney+ nie należy obwiniać Disneya.

Jedno jest pewne – jeśli pojawiają się jakiekolwiek przecieki związane z Oppo, to są one na tyle kontrolowane, że firma w niedługim czasie sama poinformuje o dalszych planach. Nie musimy nawet czekać na gotowe, komercyjne produkty, bo od czego są lubiane przez tego producenta prototypy? Być może już na targach CES lub MWC Chińczycy uchylą rąbka tajemnicy.

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.