W tym tygodniu powróciła legenda – Motorola razr. Jeszcze rok temu niewiele osób spodziewało się, że firma należąca dzisiaj do Lenovo będzie mogła stworzyć tak rewelacyjnie przemyślany projekt. Jednak stało się i… wszyscy są w nostalgicznym szoku, a może nawet szale. Niemniej trzeba też pamiętać o względach praktycznych. Razr to smartfon z elastycznym wyświetlaczem, wieloma ruchomymi częściami, więc czy jest on w ogóle wytrzymały? Motorola nie ma co do tego żadnych wątpliwości, pokazując proces projektowania i zapewniając gwarancję naprawy.

Motorola przyłożyła się do tego, aby razr się nie łamał i był wytrzymały

Teoretycznie Motorola razr jest już w pełni gotowym smartfonem, który nie powinien mieć przesuwanych premier rynkowych, jak to miało miejsce z Samsungiem Galaxy Fold i Huawei Mate X. W porównaniu z tymi dwoma gigantami klapka od Amerykanów była cierpliwym projektem. Oczywiście nadal nie wiemy, czy pierwsi recenzenci nie odkryją poważnego problemu konstrukcyjnego, aczkolwiek Motorola jest bardzo pewna siebie. Przede wszystkim świadczy o tym gwarancja – naprawy lub wymiany na nowy egzemplarz w ciągu 24 godzin, uszkodzenia wyświetlacza darmowe w ramach standardu gwarancyjnego, poza nim koszt to 299 dolarów (~1200 złotych), co jest w miarę tanie.

Zobacz też: Wydawcy gier mają pewne obawy w stosunku do Google Stadia.

Niech słowa Motoroli pozostaną w naszej pamięci:

Nie wprowadzilibyśmy Motoroli razr na rynek, gdybyśmy nie byli pewni, że jest ona gotowa. Jesteśmy w pełni przekonani o trwałości wyświetlacza Flex View, który przeżyje średni czas użytkowania smartfona.

Do tego firma jest świadoma nowej technologii, więc nie zabrakło specjalnych usług, o których wspomniałem wcześniej.

Źródło: Phone Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.