Dwa lata temu, współzałożyciel Wikipedii Jimmy Wales uruchomił Wikitribune. Witrynę internetową przeznaczoną do zwalczania fałszywych wiadomości. Opiera się ona na pracy dziennikarzy obywatelskich. Wikitribune nigdy tak naprawdę nie zyskał większej popularności. Dlatego teraz zostaje przemianowany na WT:Social, portal społecznościowy i platforma wymiany wiadomości. Założyciel ma nadzieję, że będzie to alternatywa dla Facebooka i Twittera.

WT:Social — sieć społecznościowa stworzona przez współzałożyciela Wikipedii

WT:Social

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Podobnie jak te platformy, WT:Social pozwoli użytkownikom dzielić się artykułami. Jednak w przeciwieństwie do nich będzie finansowane z darowizn, a nie z reklam.

Model biznesowy firm z branży mediów społecznościowych, czystej reklamy, jest problematyczny. Okazuje się, że wielkim zwycięzcą jest niska jakość treści.

— Powiedział Wales.

W odróżnieniu od Facebooka i Twittera, które używają algorytmów do promowania postów z największą ilością komentarzy lub polubień WT:Social pokaże najpierw najnowsze linki. W przyszłości może dodać przycisk upvote. Nowy portal społecznościowy będzie również wspierać małe, niszowe społeczności i grupy zainteresowań. Jednym z wymienionych przykładów są tutaj pszczelarze.

Zobacz też: Nokia 7.2 już dostępna w sprzedaży w Polsce

WT:Socjal składa także pewną niezwykle ważną obietnicę:

Stworzymy społeczność, w której źli użytkownicy są blokowani, ponieważ jest to słuszne, a nie dlatego, że nagle wpływa to na nasze wyniki finansowe.

WT:Social będzie wolnym portalem na wzór Wikipedii. Jednak na chwilę obecną, żeby dołączyć trzeba zapisać się na długą listę oczekujących. Można także przyśpieszyć ten proces, składając jakiś datek. Czekać w kolejce nie będą także osoby zaproszone przez tych, którzy już korzystają z serwisu. Ten już po miesiącu od cichego startu ma 50 tysięcy użytkowników.

Źródło: Engadget

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.