Sharp to producent, który w ramach mobilnego rynku kojarzy mi się głównie z modelami wyprzedzającymi swój czas i firmą, co ma problem z odpowiednim marketingiem oraz cenami poza Japonią. Tak, Sharp jest też dostępny w Europie, ale wejście było równie huczne, co od razu zapomniane. Niemniej to nie przeszkadza temu, aby przyjrzeć się najnowszemu modelowi Sharp AQUOS V, który na swój sposób jest naprawdę unikalny. Tym samym idealnie wpisuje się w całą markę.

Sharp AQUOS V to flagowiec sprzed dwóch lat

Oczywiście zacznijmy od specyfikacji Sharp AQUOS V, która przypomina nam 2017 rok:

  • 5,93-calowy wyświetlacz FullHD+
  • układ Snapdragon 835
  • 4 GB RAM
  • 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx
    • tył: 13 MPx (f/2.0, OIS) + 13 MPx
  • akumulator o pojemności 3090 mAh
  • USB-C, Bluetooth 5, gniazdo słuchawkowe 3,5 mm Jack, czytnik linii papilarnych
  • Android 9 Pie

Są to dane techniczne typowe dla 2017 roku, nie licząc samego układu obliczeniowego, który nadal dzisiaj oferuje sporą wydajność.

Co dziwne, to fakt, że Sharp nie poszedł w stronę bezramkowości, z której w końcu słynie od lat. Budowa urządzenia jest nijaka, ale to może będzie kluczem do sukcesu?

Zobacz też: W walce z uzależnianiami pomóc mają implanty mózgowe.

Oczywiście na koniec pozostaje pytanie, co z ceną? Sharp AQUOS V został przedstawiony w Tajwanie i już jest dostępny do kupienia. Zainteresowani muszą przygotować około 230 dolarów, czyli niecałe 900 złotych. Za dwuletniego flagowca nie wydaje sięto straszną kwotą, ale na razie nie ma mowy o wydaniu tego smartfona na innych rynkach. Czy to źle? Oceńcie sami.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.