iriver-android

iRiver, do tej pory znany głównie z odtwarzaczy muzycznych, teraz postanowił wkroczyć na rynek Androida.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Ale zamiast wyważyć drzwi, postanowił – nie wybijając się – uszczknąć trochę z androidowego tortu. Wprowadzone mają zostać dwa urządzenia: smartfon Vanilla oraz tablet Tab (sic!). Pełna specyfikacja jeszcze nie została ujawniona, ale znamy jej ogólny zarys.

iRiver Vanilla:

  • 3,5-calowy ekran w rozdzielczości WVGA
  • procesor o taktowaniu 800 MHz
  • 4 GB pamięci wewnętrznej
  • GPS, Wi-Fi
  • Android Froyo

iRiver Tab:

  • 7-calowy wyświetlacz
  • procesor o taktowaniu 1 GHz
  • 16 GB pamieci wewnętrznej
  • aparat 5 Mpx
  • 3G, Bluetooth
  • Android Froyo

Rozumiem, że iRiver nie chce konkurować z high-endowymi urządzeniami, ale braku Gingerbreada zdecydowanie nie zrozumiem. Być może zaraz po wejściu do sprzedaży zapewniona będzie aktualizacja.

Oczywiście, im więcej producentów na rynku, tym większa konkurencja. Dlatego też nie mam nic przeciwko nowym firmom wchodzącym do gry. Ale wolałbym, żeby miały jakiś pomysł jak zawojować świat lub znalazły sobie niszę. Powielanie tych samych specyfikacji trochę nudzi, więc jeśli urządzenia nie będą kosztowały mniej niż 300 pln, nie wróżę im świetlanej przyszłości.

źródło: engadget.com




Michał Brzeziński