Na początku tygodnia pisałem o powrocie Electronic Arts na Steam. Okazuje się jednak, że EA zamierza udać się także do innych sklepów z grami. Dotyczy to także znienawidzonego przez wielu graczy Epic Store. Swoją drogą obecność jednego mniej lubianych wydawców na platformie budzącej tak dużo złych emocji dziwnie do siebie pasują. Przyznam jednak, że nie rozumiem tej niechęci do sklepu Epic.

Gry EA na Epic Store

Gry EA na Epic Store

 

Podczas informacji o powrocie EA na Steam padło  pytanie, czy gry wydawcy trafią także do Epic Store. Wtedy padła dość wymijająca odpowiedź mówiąca, że firma jest otwarta na nowe partnerstwa. Okazuje się jednak, że rozmowy na ten temat nie tylko trwały, ale były już na etapie finalizacji. W innym wypadku nie dowiedzielibyśmy się o tym aż tak szybko. Takie rozwiązanie ma masę zalet, ale także i kilka wad. Bez wątpienia Electronic Arts narazi się na ataki ze strony hejterów Epic Store. Jednak wątpię, czy to może w jakimś znaczącym stopniu zszargać i tak już przecież nie najlepszą opinię o wydwacy. Z drugiej strony może dodatkowo rozszerzyć zasięg swoich produkcji.

Zobacz też: Aktualizacja oprogramowania ma znacznie zwiększyć zasięg Wi-Fi istniejących routerów

W wywiadzie EA stwierdziło, że jego głównym celem jest większe otwarcie się na sposób dystrybucji gier. Electronic Arts chce, aby jak najwięcej graczy mogło cieszyć się najnowszymi tytułami, a najlepszym sposobem na to jest przyjęcie otwartego podejścia do sprzedaży. Oczywiście, sprzedaż i dostęp do gry to dwie różne rzeczy. Jak wiedzą niektórzy długoterminowi użytkownicy Steam, wielu wydawców — w tym EA — nadal wymaga od graczy instalowania i korzystania z ich platform do grania. Oznacza to, że niezależnie czy kupimy grę na Steam, Epic Store czy Originie, to klient tego ostatniego i tak będzie nam niezbędny.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.