Na rynku smartwatchy wyróżnia się przede wszystkim Apple. Kawałek za nim jest Samsung, później Huawei i… to w gruncie główni gracze. Naturalnie jest jeszcze Fossil, który tworzy inteligentne zegarki na zlecenie różnych marek i jako jedyny wykorzystuje Wear OS od Google. Kolejnym producentem, który może namieszać z pomocą platformy Amerykanów, ma być Xiaomi. Mi Watch, którego termin premiery właśnie poznaliśmy, jest zaskakująco dużą tajemnicą, aby nie okazał sie ciekawym produktem.

Premiera Xiaomi Mi Watch już na początku listopada

xiaomi mi watch apple termin premiery

Kacper informował Was, że tuż za rogiem jest Mi CC9 Pro, a wraz z nim świat ujrzy nowego smartwatcha. Dotychczas Xiaomi skupiało się na produktach od Huami z ich autorskim systemem, czego przykładem jest między innymi Amazfit Stratos 2. Tym razem Chińczycy stawiają na Wear OS w ramach Mi Watch, a zastosowanie Mi w nazwie może oznaczać, że nie będzie to kolejna propozycja z niższej półki. Tymbardziej zaskakuje fakt, że tak niewiele wiemy na temat tego smartwatcha. Powyższy plakat promocyjny sugeruje, że ujrzymy kwadratowy wyświetlacz, przy którym dzisiaj zostało wyłącznie Apple. To też może być dobry powód dla Xiaomi, aby zmodyfikować Wear OS pod swoje potrzeby. Z innych plotek wynika jeszcze, że Chińczycy nie zapomną o NFC w globalnej wersji.

Zobacz też: Donald Trump woli przycisk niż gesty – Apple się nawróci?

Czy doczekamy się czasów, że to Xiaomi będzie ratować platformę Google przed upadkiem? O ile Amerykanie po cichu myślą o wykupieniu Fossila, tak dzisiaj Wear OS jest na tyle problematyczną platformą, że pomoc z Państwa Środka może okazać się nieoceniona. Jednak czy tak faktycznie się stanie, to wstępnie przekonamy się 5 listopada, kiedy to świat ma ujrzeć Xiaomi Mi Watch.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.