Niecałe dwa tygodnie temu Paweł informował Was o akcji Samsunga o nazwie Space Selfie. Koreańczycy chcieli uczcić 50-lecie istnienia Samsung Electronics poprzez umieszczenie Galaxy S10 5G w kosmosie, na którym prezentowane będą zdjęcia selfie fanów marki. To wszystko z krzywizną Ziemi w tle. Konkurs sam w sobie ciekawy, ale niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem i dedykowany satelita runął na ziemię. Na szczęście nikomu nic się nie stało i sprzęt nie został uszkodzony, ale akcja marketingowa na pewno nie miała przybrać takiego obrotu spraw.

Satelita Samsunga z konkursu Space Selfie rozbił się na farmie w Michigan

SPACE SATELLITE CRASHES NEAR COUNTY LINENancy Welke heard the crash around 8:45 this morning, just before she and her…

Opublikowany przez Gratiot County Herald Sobota, 26 października 2019

Około 8:45 w sobotę Nancy Walke usłyszała hałas w ogrodku. Po wyjściu i sprawdzeniu z mężem Danem, co się stało, ich oczom ukazał się właśnie satelita Samsunga. Jak informuje przedstawiciel firmy, był to satelita w formie balonu, który miał wynieść wspomnianego Galaxy S10 5G w kosmos. Niestety warunki pogodowe zmusiły sprzęt do awaryjnego lądowania. Przed większymi szkodami sprzęt uchronił spadochron. Istnieje duża szansa, że też dzięki niemu nikt nie ucierpiał i całą sytuację przedstawiamy w formie ciekawostki, a nie tragedii.

Zobacz też: Czy Xiaomi Mi Note 10 i Mi Note 10 Pro to tylko skok na kasę?

Niekontrolowane lądowanie satelity z Galaxy S10 5G na pokładzie miało miejsce w Michigan. W ten sposób Samsung niewątpliwie zyskał dodatkowy rozgłos w Sieci, choć na pewno nie jest to efekt, jakiego firma oczekiwała. Oczywiście sprawa szybko rozejdzie się po kościach i być może druga edycja Space Selfie zyska większe zainteresowanie z pozytywnym zakończeniem. Pod warunkiem, że Samsung będzie zainteresowany dalszym rozwojem swojej kampanii.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.