Uber to popularna aplikacja, dzięki której powrót do domu z imprezy czy dojazd do pracy staje się banalnie prosty – wystarczy zamówić przejazd za pośrednictwem smartfona, a od razu poznamy koszt podróży (zazwyczaj znacznie niższy niż u konkurencji) i przewidywany czas dojazdu kierowcy. Nie dziwi mnie zatem fakt, że tak chętnie korzystamy z tego programu. Teraz, po kilku latach od oficjalnego startu usługi, firma postanowiła bardziej zadbać o zwiększone bezpieczeństwo klientów. Już wkrótce nasz smartfon będzie automatycznie wykrywał, czy uczestniczyliśmy w wypadku drogowym.

Uber wykryje, czy samochód miał wypadek i ułatwi wezwanie pomocy

Uber bezpieczeństwo

Jak podaje portal The Verge, usługa RideCheck, która wykorzystuje lokalizację GPS, żyroskop i akcelerometr do sprawdzania bezpieczeństwa użytkowników podczas jazdy jest już aktywna w Stanach Zjednoczonych. System do wykrywania wypadków lub podejrzanie długich postojów używa smartfonów wszystkich osób znajdujących się w pojeździe, w tym urządzenia kierowcy. W przypadku, gdy zarejestrowane zostanie niebezpieczne zdarzenie na ekranie użytkownika, wyświetlonych zostanie kilka opcji, takich jak „Wszystko jest OK” lub „Zadzwoń na numer alarmowy”. Uber podaje, że usługa RideCheck korzysta z nauczania maszynowego, by odróżnić faktyczne wypadki od np. upadku smartfona na ziemię.

Zobacz też: LG prezentuje nowy tablet ze… starym procesorem.

W tym momencie nowa funkcja Ubera działa wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, jednak firma podaje, że już wkrótce usługa trafi również do innych krajów. Co o niej sądzicie? Czy uważacie, że to dobry ruch ze strony korporacji? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.