Nintendo wciąż walczy ze stronami oferującymi pirackie ROM-y ich gier. W zeszłym roku firmie udało się zdjąć dwie takie witryny. To jednak nie koniec działań firmy. Japoński gigant gier złożył pozew przeciwko RomUniverse, szukając milionów dolarów za naruszenie praw autorskich i znaków towarowych. Nintendo ma reputację firmy niezwykle agresywnie chroniącej swoje treści intelektualne i będzie korzystać z prawa tam, gdzie to tylko możliwe.

Nintendo walczy z piractwem

Nintendo walczy z piractwem

 

 

Polygon donosi, że Nintendo po raz kolejny podjął kroki prawne przeciwko witrynie oferującej pirackie wersje gier. Tym razem celem jest RomUniverse, który podobno oferuje członkostwo za 30 dolarów rocznie, co pozwala użytkownikom na pobranie nieograniczonej liczby pirackich gier, zwanych ROM-ami, w większych prędkościach niż nie członkowie. Proces sądowy Nintendo zarzuca, że RomUniverse jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej znanych hubów internetowych dla pirackich wersji gier wielkiego N. Wystarczy tylko spojrzeć na liczby: mówimy tu o prawie 300 tysiącach pobrań gier Nintendo Switch i ponad 500 tysiącach pobrań gier Nintendo 3DS.

Zobacz też: Huawei chce się podzielić technologią 5G z amerykańskimi firmami

Nintendo żąda 150 tysięcy dolarów odszkodowania za każde naruszenie praw autorskich. Dodatkowo oczekuje dwóch milionów dolarów za każde naruszenie znaku towarowego. Biorąc pod uwagę powyższe liczby, które nie obejmują starszych generacji konsol, mówimy o iście astronomicznej kwocie. Nintendo raczej nie ma szans nawet na jej ułamek, jednak władze serwisu mają się czego bać. Nintendo nie tylko ma problemy z witrynami z pirackim oprogramowaniem. W zeszłym miesiącu firma poszła za kanałami YouTube, które przesyłają muzykę z katalogu gier. GilvaSunner. Jest to kanał, który istnieje od 2010 roku i ma prawie 348 tysięcy subskrybentów. Został on dotknięty setkami zgłoszeń dotyczących praw autorskich od firmy.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.