Huawei nie ma dostępu do Androida?! Wyjaśnijmy te głupoty

Łukasz Pająk Newsy 2019-09-08

Nikt nie jest wszechwiedzący, każdy się myli, ale dedukcja niektórych po prostu bywa przerażająca. Coraz częściej dostajemy wiadomości, czy warto interesować się jeszcze Huaweiem, mimo że ten zaraz przestanie mieć dostęp do Androida? Zawsze odpowiadamy tak samo – nie przestanie, to bzdury, ale problem istnieje i tyczy się usług Google. Jak zapewne nasi Stali Czytelnicy doskonale wiedzą, to Huawei Mate X może dołączyć do grona istotnych urządzeń, które nie będą miały aż tak wiele wspólnego z Amerykanami. Pierwszym jest naturalnie Mate 30 bez usług Google. Jednak rozbierzmy to na czynniki pierwsze.

Huawei zawsze może korzystać z Androida. Problemem są usługi Google

Huawei Mate 30 Android

Zacznijmy od prawdy oczywistej, czyli Android to system oparty na otwartym kodzie, do którego dostęp ma każdy za darmo. Kluczowe we wszystkim są usługi Google w postaci między innymi Sklepu Play, Gmaila, Map Google i wszelkich aplikacji, jakie tylko znacie z Robocika z firmą w nazwie. To jednak dopiero początek, bo jeśli reprezentant serii Mate 30 lub Mate X faktycznie nie będą mogły korzystać z usług Google, to wynika to głównie z braku certyfikacji dla urządzenia. To z kolei prowadzi do kolejnych problemów. Niektórzy mogliby pomyśleć, że w takim razie zainstalują potrzebne aplikacje na lewo i po problemie. Poniekąd tak może być, ale już taki Netflix wymaga certyfikacji Google do poprawnej pracy, a to tylko pierwszy przykład z brzegu. Do gry też wchodzą opóźnione aktualizacje i teoretycznie brak ich dla aktualnych modeli. W końcu brak współpracy z Google sprawia, że Huawei nie ma dostępu do wczesnych wydań nowych wersji Robocika, więc nie jest w stanie przygotować się wcześniej. Z kolei obecne urzadzenia z certyfikatem Amerykanów muszą go otrzymać jeszcze raz w ramach aktualizacji do Androida z wyższym numerem.

Huawei udostępnia Ark Compiler

Jednak te wszystkie problemy na pewno nie oznaczają, że Huawei pozostaje bez Androida. Tak, traci kluczowe jego rozwiązania, ale nie od dziś słychać, że Chińczycy szukają zamienników dla poszczególnych rozwiązań. Między innymi sami opracowują swój system map. Mimo wszystko jest to na tak wczesnym etapie, że… nie liczyłbym na tak szybkie pojawienie się rewolucyjnego konkurenta dla usług Google. Swoją drogą same Chiny pokazują, że można bez nich żyć, gdyż tam Amerykanie nie mają dostępu ze swoimi rozwiązaniami. Tylko my jesteśmy w Europie i z tych usług korzystamy na co dzień. Swego rodzaju kompromisem na pewno będzie możliwość nieoficjalnego instalowania GAppsów, które są doskonale znane w ramach modyfikacji oprogramowania, ale ten temat jeszcze ma wiele zależności, które muszą zostać rozstrzygnięte.

Harmony OS zbawi nas od Androida?

Plany Huawei co do Harmony OS

Na pewno szykuje się ciężki okres dla Huawei, jeśli faktycznie firma nie otrzyma możliwości stosowania usług Google. Jednak halo, jest Harmony OS, więc Amerykanie mogą sobie… i tu do gry wchodzą niecenzuralne słowa, które są nieodłączne stwierdzeniom, jakoby nowa platforma Chińczyków miała być gotowa do zniszczenia potęgi Androida. Na tym etapie nie możemy kompletnie nic powiedzieć na temat tego, czy Harmony OS jest lepsze od Robocika, czy też w ogóle może się z nim mierzyć. Po prostu jest na to za wcześnie, a nawet nie ma takiej możliwości. W końcu Harmony OS obecnie pojawiło się wyłącznie na telewizorze Honor Vision, gdzie wymagania są zdecydowanie mniejsze.

Huawei Watch GT 2

Kolejnym może być dzisiaj zapowiedziany Huawei Watch GT 2 i tu do gry może wejść dobry marketing firmy. W końcu Watch GT pierwszej generacji był naprawdę dobrym smartwatchem, ale z mocno ograniczoną funkcjonalnością. Jeśli Harmony OS to rozszerzy, to same pozytywy, prawda? Tylko że to nadal nijak ma się do Androida i potencjału jego zastąpienia. Ba, jeśli idziemy w tę stronę porównań, to zauważcie, jak dużo osób narzeka na EMUI, więc jak to jest możliwe, żeby Chińczykom udało się stworzyć dobry system na smartfony? Tak, dokładnie taka dedukcja tworzy niepotrzebne zamieszanie, z którego wychodzi, że Huawei już umiera, bo stracił Androida.

Zobacz też: LG G8X ThinQ stawia na podwójny wyświetlacz, ale w nietypowej formie.

W takim razie, jak w tej sytuacji najlepiej się zachować? Pierwsze, co polecam, to cierpliwość. Zazwyczaj mówienie i pisanie, że lepiej poczekać z kupnem nowego urządzenia, bo zaraz pojawi się coś lepszego, to wiąże się z czekaniem w nieskończoność. Jednak tym razem konferencja Huawei odbędzie się 19 września i to właśnie na niej wszystko się wyjaśni. Chińczycy nie mogą przemilczeć kwestii dostępności usług Google w ramach serii Mate 30. Jeśli jednak chodzi o rewolucję Harmony OS, to podchodziłbym do niej z przymrużeniem oka – od 10 lat nikomu nie udało się przerwać duopolu Google i Apple. Zapewne ten drugi, gdyby dzisiaj zaprezentował iOS, to również nie miałby szans na duży sukces. Jednak poczekajmy, bo w końcu Chińczycy ewidentnie mogą uczyć się na wielu błędach wielu innych firm.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x