Po co nam dokładne liczby? YouTube ogranicza precyzję subskrypcji w obawie o zdrowie

Łukasz Pająk Newsy 2019-08-30

Przechwalanie się liczbami wiąże się niemalże z kazdym elementem życia. Szczególnie widać to w Internecie, kiedy trwają walki na lajki, komentarze, łapki w góre i inne statystyki dotyczące influencerów. Jednym z tego typu miejsc jest naturalnie tytułowy YouTube, gdzie niedawny pościg za największym kanałem przegrał PewDiePie. Jednak z czasem przestanie być to tak zauważalne na pierwszy rzut oka, gdyż Google chce po prostu zmniejszyć precyzję liczb i tym samym je spłaszczyć.

Precyzja do jednego… miliona, czyli ile subskrybentów ma dany kanał na YouTubie?

Jeśli Twój kanał ma poniżej 1000 subskrypcji, to w każdym miejscu będziesz był pewny, co do jednej osoby, która Cię śledzi. Jednak z każdym kolejnym rzędem wielkości zaczniesz gubić informację o ostatniej cyfrze, która była chwilę temu widoczna. Doskonale pokazuje to poniższa tabela przygotowana przez samo Google:

youtube liczba subskrypcji precyzja

Tym sposobem Google chce wprowadzić mniejsze zainteresowanie tym, kto jest większy i popularniejszy, co naturalnie może mieć sens. Brak możliwości śledzenia na żywo dokładnej liczby subskrybentów związane jest z obawami firmy o stres i dobre samopoczucie zarówno YouTuberów, jak i oglądających.

Zobacz też: Czy wiesz, ile energii kosztuje świat przesłanie 1 GB danych?

Naturalnie w YouTube Studio i YouTube Analytics nadal będą dostępne dokładne liczby. Te za to znikną w bibliotekach programistycznych portalu, więc wszelkie strony, które prowadzą różnorakie rankingi na ich podstawie, najprawdopodobniej niedługo będą mogły zamykać interes.

Źródło: Android Police, Google






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x