Teoretycznie już na początku przyszłego miesiąca poznamy nowe, flagowe modele od Huawei, od których z dnia na dzień wymaga się coraz więcej. Zapowiedź Kirina 990, który napędzi serię Mate 30, pokazuje, że możemy oczekiwać naprawdę wiele. Oczywiście Mate 30 Lite, który będzie przerobionym Nova 5i Pro, stanowi pewien odłam, więc skupmy się na bazowym Mate 30 i Mate 30 Pro. Wygląd tych wciąż nas zaskakuje i wraz z kolejnymi przeciekami odkrywamy, że poszczególne szczegóły wyglądają zupełnie inaczej. Tak samo jest i tym razem.

Huawei Mate 30 Pro będzie obserwował świat przez cztery aparaty

huawei mate 30 pro 4 aparaty wyglad

Im więcej aparatów, tym lepiej? Poniekąd tak, szczególnie że aparaty Mate 30 Pro wyróżnią się też wielkością matryc. Mimo wszystko wcześniej spodziewaliśmy się, że ten zaoferuje trzy obiektywy na tylnej powierzchni, a tymczasem powyższa grafika, przypominająca prasową, wskazuje, że tych będzie więcej. Dodatkowe oko może zostać wykorzystane w formie kamery ToF. Po raz kolejny potwierdza się lampa ksenonowa, ale skąd wynika złe wskazanie liczby aparatów we wcześniejszych przeciekach? Te w głównej mierze bazowały na danych CAD, które zawierają w sobie przede wszystkim wymiary z rozstawem poszczególnych otworów i kluczowych elementów. Wszystko po to, aby producenci etui byli gotowi na premierę ze swoimi akcesoriami. Jednak te dane nie zawierają informacji, za co ma odpowiadać dany otwór. Tym samym wcześniej jedno oko aparatu było traktowane jako dioda doświetlająca, a ta widoczna powyżej została dobrana za aparaturę i laserowy autofocus.

Zobacz też: Nowy Switch to zdecydowanie poprawiona wersja konsoli od Nintendo.

Z racji, że nie mamy żadnego potwierdzenia jakoby powyższa grafika była prosto od Huawei, tak wygląd Mate 30 Pro nadal może się zmienić. Niemniej już pojawiają się komentarze, że ten smartfon wygląda jak kuchenka indukcyjna. Zgadzacie się z tym?

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.