Mobilna technologia, jak i wiele innych dziedzin życia przyjmuje maksymę, że im więcej, tym niekoniecznie lepiej. W głównej mierze wyjątkiem są rozmiary wyświetlacza, wielkość akumulatora. Jednak nie wolno tego przekładać na liczbę rdzeni, ich taktowanie lub megapiksele w aparacie. Tylko zostając przy tym ostatnim, możemy dojść do takiego parametru, który faktycznie daje przewagę i ponownie jest to rozmiar, ale samej matrycy. W taki sposób Huawei Mate 30 Pro ma być o krok przed Galaxy Note10.

Jedna grafika, a pokazuje, że rozmiar może mieć znaczenie — przynajmniej w przypadku aparatów Huawei Mate 30 Pro

Pamiętając, że mówimy o urządzeniach mobilnych, którym daleko do pełnych klatek, to właśnie rozmiar matryc jest najczęściej wymieniany jako problem w rozwoju fotografii. W skrócie można ocenić, że im mniejszy obszar światłoczuły, tym większe szumy na finalnym obrazku. Małe matryce sprawdzają się głównie wtedy, gdy korzystamy z teleobiektywów, ale i w tym wypadku mówimy o pobocznych zależnościach. Łącząc to wszystki i patrząc, jak wyglądają w skali matryce z Samsunga Galaxy Note10 oraz Huawei Mate 30 Pro, to możemy domniemywać, że Chińczycy będą daleko z przodu. Poniekąd tak może być, gdyż 1/1.55″ to zdecydowanie największa wartość, z jaką spotykamy się we flagowych modelach. W Huawei P30 Pro znajdziemy odpowiednik 1/1.7″ i jest to też jeden z popularniejszych rozmiarów.

Zobacz też: Bitcoin się kończy? W końcu 85% waluty zostało już wykopane.

Mimo wszystko też trzeba na to spojrzeć z innej perspektywy, czyli od groma innych czynników, które mają wpływ na ostateczna jakość zdjęć. Mowa między innymi o samym obiektywie, ale też oprogramowaniu, które w smartfonach odgrywa kluczową rolę – wystarczy spojrzeć między innymi Pixele. Niemniej też nie da się ukryć, że Samsung już bardzo długo wałkuje jedną matrycę w swoich flagowych modelach, ale też wiemy, że Galaxy Note10 ma być tym ostatnim.

Źródło: Reddit, Twitter (Ice Universe)

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.