Mogłoby się wydawać, że specyfikacja Huawei Mate X jest już nam znana od naprawdę dawna. W końcu ten smartfon został oficjalnie zaprezentowany podczas targów Mobile World Congress w Barcelonie. W ramach przypomnienia ta konferencja odbyła się w lutym. Niemalże pół roku później Chińczycy prawdopodobnie są gotowi do ujawnienia terminu premiery rynkowej swojego składanego smartfona. Cóż, lepiej późno, niż wcale, choć Huawei poniekąd udało się uniknąć wpadki, która dotknęła Samsunga Galaxy Fold.

Specyfikacja Huawei Mate X jest gotowa

Huawei Mate X w TENAA

Z racji, że pełną specyfikację Huawei Mate X zapewne doskonale znacie, a jak nie, to właśnie w podlinkowanym tekście ją znajdziecie, tak przejdziemy do różnic. Kluczowa z nich dotyczy akumulatora. Chińczycy uznali, że 8-calowy smartfon będzie lepiej leżał w dłoniach, gdy stanie się lżejszy, a co za tym idzie — zmniejszono akumulator. Ten, zamiast 4500 mAh, będzie mógł pochwalić się pojemnością 4400 mAh. Teoretycznie drobna różnica, która sprawia, że wymiary pozostają bez zmian, choć po raz pierwszy je poznajemy – 161,3 x 146,2 x 11 mm. Waga urządzenia wyniesie 287 g. Mate X pojawi się w trzech wersjach pamięciowych: 6/128, 8/256, 12/512 GB. Wbudowana przestrzeń będzie można rozbudować za pomocą kart MicroSD, a nie NM. Odsłona z modemem 5G najprawdopodobniej skupi się wyłącznie na najwyższym zestawie. Idealny, składany smartfon?

Zobacz też: Sony pożegnało trzy aplikacje — użytkownicy mogą z nich korzystać do końca września.

Na deser ceny, które mają się zaczynać od 2299 euro, czyli niemalże 10000 złotych za odsłonę 6/128 GB. Tak, to sporo, ale nikt się nie spodziewał okazji. Spodziewamy się, że Huawei Mate X zadebiutuje w Rosji już we wrześniu, aczkolwiek certyfikacja TENAA pozwala podejrzewać, że firma może wcześniej wydać swojego składanego smartfona w Państwie Środka. Tym samym ponawiam niedawne pytanie, czyli kiedy według Was powinien zadebiutować Samsung Galaxy Fold?

 

Źródło: T3

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.