Wydzielenie Redmi przez Xiaomi sprawiło, że możemy ze zdwojoną siłą obserwować różne zagrywki marketingowe. Wcześniej Chińczycy na swój sposób powstrzymywali się i musieli balansować pomiędzy poważną firmą oraz wzbudzającą emocje. Redmi tego problemu nie ma, czego dowodem jest Redmi K20 Pro Signature Edition, a więc zapowiadana wczoraj złota wersja popularnego flagowca. W ten sposób Chińczycy z pełną parą wchodzę swoimi modelami do Indii.

Redmi K20 Pro Signature Edition to najdroższy, tani flagowiec w historii

Naturalnie najlepszą promocją taniego, flagowego smartfonu jest… stworzenie horrendalnie drogiej odsłony. Redmi K20 Pro Signature Edition, bo tak została ona nazwana, to limitowana wersja. Producent zaznacza, że tylko 20 sztuk zostanie wprowadzonych do handlu i nie ma się, czemu dziwić. Każda kosztuje ponad 26500 złotych i o milionowej sprzedaży można zapomnieć. Redmi podkreśla, że nie mamy do czynienia z pozłacaną obudową, a wykonaną z prawdziwego złota i ozdobiona diamentami. To musi swoje kosztować, prawda?

Zobacz też: Ciemny motyw stron w Google Chrome jest jeszcze lepszy.

Niektórych może bawić fakt, że Redmi K20 Pro Signature Edition został ogłoszony w Indiach, gdzie zdecydowanie nie jest to rynek, który wspiera drogie smartfony. Hindusi doceniają prostotę i naprawdę niskie ceny. Niemniej na razie Redmi nie ujawnia szczegółów dostępności, jak i wersji pamięciowej. Oczywiście można się spodziewać, że będzie to topowa odsłona z 8 GB RAM i 256 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika, ale być może firma i w tej materii postanowi nas zaskoczyć. Choć zapewne zostałoby to już ogłoszone. Tym samym proszę ustawić się w kolejce po Redmi K20 Pro Signature Edition — dla wszystkich niestety nie starczy.

 

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.