Galaxy Note10 będzie zwieńczeniem 3-letniej ery aparatów flagowych Samsungów

Łukasz Pająk Newsy 2019-07-16

Podobno sprawdzonych rozwiązań się nie zmienia. W świecie technologii nie do końca się to sprawdza, bo przestój zazwyczaj kończy się fatalnie dla danej firmy. Można opierać się na marce, ale jednak ma to swoje granice. Niemniej Samsungowi bardzo długo udawało się stosować teoretycznie ten sam aparat we flagowych smartfonach. Od 3 lat mamy do czynienia z niemalże tą samą konstrukcją głównej matrycy w seriach Galaxy S i Galaxy Note. Jednak premiera Galaxy Note10 będzie jednocześnie premierą ostatniego modelu, który postawi na aparat 12 MPx.

Samsung Galaxy Note10 ostatnim z aparatem 12 MPx — czas na zmiany

Rodzina matryc S5K2L towarzyszy nam od premiery serii Galaxy S7 (S5K2L1), kiedy to Samsung faktycznie zrewolucjonizował mobilną fotografię. Drastycznie poprawiona jakość obrazu, a przede wszystkim stabilizacja i tempo ustawiania ostrości robiła wrażenie. Projekt na pewno dobrze się przyjął i był doceniany przez branżę, ale nic nie może trwać wiecznie. Dlatego podsumujmy dokonania tej matrycy, która w głównej mierze bazowała na tych samych założeniach (12 MPx, 1/2.5″ lub 1/2.6″, 1,44 μm, ISOCELL lub ISOCELL Plus):

  • S5K2L1:
    • Galaxy S7
    • Galaxy S7 Edge
    • Galaxy S7 Active
    • Galaxy Note7
    • Galaxy Note FE
  • S5K2L2:
    • Galaxy S8
    • Galaxy S8+
    • Galaxy Note8
  • S5K2L3:
    • Galaxy S9
    • Galaxy S9+
    • Galaxy Note9
  • S5K2L4:
    • Galaxy S10e
    • Galaxy S10
    • Galaxy S10+
    • Galaxy Note10
    • Galaxy Note10+

To właśnie seria Galaxy Note10, jak podaje Ice Universe, zakończy erę aparatów 12 MPx we flagowych Samsungach, ale z przytupem. Spodziewamy się nowych rozwiązań między innymi w zakresie samej przysłony i ewolucji jej regulacji. Ta będzie 3-stopniowa. Jednak to nie wszystko. Do gry ma też wejść możliwość przesunięcia osi optycznej, aby móc wykonywać tzw. tilt-shift, czyli dostosowywać perspektywę.

Zobacz też: Już nie mamy wątpliwości, czym będzie Xiaomi Mi A3.

Czy będziemy tęsknić? Z pewnością, jeśli nowe rozwiązanie okaże się gorsze, ale Samsung po prostu nie może sobie na to pozwolić. Dlatego po cichu niektórzy na pewno liczą na rewolucję rodem sprzed 3 lat. Czy tym razem Koreańczycy pokuszą się o łączenie 4 pikseli w jeden? W końcu Galaxy S11 może teoretycznie robić nadal zdjęcia w 12 MPx, ale z matrycy 48 MPx. Równie dobrze może to już być odpowiedni 16 i 64 MPx, a nawet 25 i 100 MPx, które są zapowiadane przez Qualcomma. Oczywiście to tylko rozmiar, ale sama technika zaczyna mieć coraz większe znaczenie.

 

Źródło: Twitter (IceUniverse)






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x