Polskie biopolimery mogą nas ocalić przed tonami śmieci

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-07-15

O tym, jak wiele problemów mamy z tworzywami sztucznymi wspominał już Michał w swoim wpisie. Sytuacja wydaje się wręcz patowa: z jednej strony tworzywa sztuczne są olbrzymim problemem, ponieważ nie rozkładają się przez setki lat. Rozsądnym wyborem wydaje się więc przejście na papier i szkło, tam gdzie jest to możliwe. Jednak tylko pozornie. Produkcja papieru oraz jego recykling generują znacznie więcej zanieczyszczeń i zużywają więcej wody niż produkcja tworzyw sztucznych. Natomiast szkło jest grube i ciężkie. To przekłada się natomiast na konieczność zwiększenia zużycia paliw kopalnych w transporcie oraz zanieczyszczeń z nim związanych.

Polskie biopolimery ratunkiem dla natury?

Polskie biopolimery

Stworzyliśmy skrobię termoplastyczną ziemniaczaną przetwarzaną fizycznie. Można ją wykorzystać np. do produkcji kapsułek z kontrolowanym uwalnianiem leków. Ale w połączeniu z obecnym już na rynku polilaktydem (PLA) można wykonywać różne biodegradowalne i kompostowalne wyroby. Opatentowaliśmy już szereg kompozycji, zaczęliśmy od sztućców.

– podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. dr hab. inż. Helena Janik z Katedry Technologii Polimerów Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej.

Tak zwany plastik to tworzywo polimerowe. Rozkłada się bardzo długo oraz powstaje z frakcji ropy naftowej. Bazuje więc na związkach organicznych, jednak nie są to surowce odnawialne, a przynajmniej nie w okresie czasu, który mógłby nas zadowolić. Na szczęście polimery nie muszą bazować jedynie na ropie. Można je uzyskać z wielu innych źródeł, także tych odnawialnych.

 To wszystko jest polimerem, tylko są polimery ropopochodne tak jak polistyren, z czego obecnie są produkowane sztućce polistyrenowe białe. Natomiast nowa era polimerów jest z surowców odnawialnych. To też jest polimer i właściwie według definicji obecnej dyrektywy unijnej to również są tworzywa sztuczne. Trzeba jednak odróżnić tworzywa sztuczne ropopochodne, niebiodegradowalne od tworzyw nowej generacji – biodegradowalnych, kompostowalnych, pochodzenia roślinnego.

– przekonuje ekspertka.

Zobacz też: Xiaomi chce być bliżej Europejczyków – rozwój oprogramowania w Finlandii

Śmiało można nazwać to istnym przełomem. Rozwiązujemy problem długiego czasu rozkładu opakowań i innych elementów jednorazowych, przy jednoczesnym zastąpieniu surowca nieodnawialnego źródłami odnawialnymi, a dokładniej skrobia ziemniaczana i kukurydza. Bardzo dobrze przy produkcji wypada także wydajność energetyczna. Produkcja opakowań tego typu ma być o 15% tańsza. Natomiast po kilku miesiącach mają one ulec rozkładowi. To oczywiście rodzi kolejny problem. Opakowania te nie sprawdzą się w przypadku produktów z długim czasem ważności. Można jednak liczyć na to, że w przyszłości powstanie biopolimer o okresie przydatności sięgającym od kilku do kilkunastu lat.

Źródło: Newseria






    Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
    Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
    x