mimoji

Xiaomi chce być jak Apple, więc kopiuje Memoji i znów kradnie cudzą własność

Newsy

Ostatnimi czasy Xiaomi nie ma zbyt dużego szczęścia do swoich reklam. Kilka tygodni temu na jaw wyszły nieuczciwe praktyki firmy – okazało się bowiem, że chiński gigant wykorzystywał własność pewnego artysty w swoich spotach. Wiemy jednak, że historia kołem się toczy, zatem Xiaomi, raptem kilkanaście dni po ostatniej wpadce, ponownie złapane zostało na korzystaniu z cudzej pracy. Tym razem chodzi jednak o reklamę Mimoji – funkcji łudząco podobnej do Memoji od Apple.

Xiaomi bardzo lubi naśladować swoich zachodnich konkurentów

Firmie Apple trzeba przyznać jedno – wyznacza ona trendy na rynku, nawet jeśli są one powiązane z animowanymi awatarami na smartfonach użytkowników. Po premierze Memoji wiele firm zdecydowało się na wydanie łudząco podobnych usług, a jedną z nich było Xiaomi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Mimoji wygląda jak odpisana na przerwie w szkole praca domowa – wszystko wygląda tak samo, lecz jednak coś się nie zgadza. Zobaczcie zresztą sami:

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

Firma postanowiła iść jednak o krok dalej – w materiale promującym Mimoji wykorzystała ona klip, który został po prostu skopiowany od Apple. Mowa tutaj o teledysku Khalida, który stworzony został przy użyciu animowanych awatarów. Podobieństwo widać już na pierwszy rzut oka.

Zobacz także: Nowe komputery MacBook naprawią ogromny problem.

Po usłyszeniu zarzutów Xiaomi oznajmiło, że skopiowany klip był po prostu… pomyłką pracowników. Zupełnie tak, jak ostatnio. Materiał został już skasowany, ale kto wie jaką „innowacją” nasza ulubiona chińska firma zaskoczy nas w przyszłości. Być może będzie to gra MiCraft?

Źródło: Weibo






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x