Witamy drogiego Samsunga Galaxy A80 – wysuwany i obracany aparat już w Polsce

Łukasz Pająk Newsy 2019-07-01

Samsung od wielu miesięcy udowadnia swoją przemianę. Firma zaczęła tak naprawdę od zapoznania nas z wycięciem w wyświetlaczu za sprawą serii Galaxy S10. Oczywiście wcześniej pojawił się Galaxy A8s, ale to jedynie ciekawostka na wybranych rynkach. Później jednak sama seria Galaxy A zaczęła grać pierwsze skrzypce w wielu aspektach. W międzyczasie do gry weszła zupełnie nowa rodzina, Galaxy M, która też ma wiele do powiedzenia. Niemniej to Galaxy A80 jest tym najodważniejszym. Świadczy o tym między innymi jego budowa, którą teraz możemy poznać między innymi w Polsce. Samsung oficjalnie uruchamia sprzedaż w Europie.

Samsung Galaxy A80 oficjalnie dostępny w Europie — z wysoką ceną w Polsce

Raczej nikomu nie muszę tłumaczyć, co wyróżnia Galaxy A80. Jeśli jednak jakimś sposobem nie ładują się Wam grafiki, to jest to mechanizm aparatu, który nie dość, że się wysuwa, to dodatkowo jest obracany. Tym sposobem Samsung rozbudował, a właściwie połączył to wszystko, co już znamy — slidery i windy. Tak między innymi tworzy się oryginalność. Galaxy A80 to obecnie najmocniejszy smartfon Samsunga z aktualnego portfolio. Oczywiście nie licząc serii Galaxy S10. Ogromny, bezramkowy i bez wycięć 6,7-calowy wyświetlacz, Snapdragon 730 na pokładzie, zestaw aparatów 48 MPx, 8 MPx i ToF, a na deser brak gniazda słuchawkowego — to tylko niektóre charakterystyczne cechy tego modelu. Modelu, który właśnie doczekał się oficjalnej dostępności na wybranych rynkach. O ile jeszcze nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji prasowej, to sądząc po ofertach wybranych sklepów, Galaxy A80 trafił też do Polski.

Zobacz też: Oppo MeshTalk, czyli rozmawiaj bez Internetu i sieci operatora.

Swoją drogą to dosyć niespodziewane, bo w ostatnich latach Samsung unikał wprowadzania topowych modeli serii Galaxy A do naszego kraju. Tymczasem Galaxy A80 został wyceniony na 2899 złotych w wersji z 8 GB RAM i 128 GB wbudowanej pamięci na pliki użytkownika. Jakby nie patrzeć, to sporo, gdy weźmiemy na warsztat na przykład Asusa Zenfone 6, którego recenzję opublikowaliśmy wczoraj.

 

Źródło: Samsung



Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x