Galaxy_S2

Faktem jest, że jedną z najbardziej pożądanych cech Samsunga Galaxy S był (i jest) ekran. Nie inaczej jest z następcą tego najlepiej sprzedającego się smartfonu z Androidem wszechczasów. Super AMOLED, bo o nim przecież mówimy, to świetny panel, jeden z nielicznych który mógłby stanąć w szranki z Retiną. Pytanie, czy jego ulepszona wersja Super AMOLED Plus robi faktycznie taką różnicę?

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Teoretycznie… tak. Przynajmniej taki wniosek możemy wyciągnać gdy przyjrzymy się subpixelom obu ekranów. Okazuje się, że nowy wyświetlacz ma 12 „podpixeli”, czyli 1,5 razy więcej niż zwykły Super AMOLED ( miał ich 8). Jednak to z kolei powoduje, że pojedyncze cząstki ekranu zajmują odrobinę więcej miejsca, i to jest prawdopodobnie przyczyna tego, iż Galaxy S II ma ekran 4.3 cala. Kolejnym ulepszeniem jest rozmieszczenie i kształt subpixeli. O ile w panelu z pierwszego Galaxy S ich wielkość była różna, to przy „plusie” mamy 12 równych prostokątów w palecie RGB (poprzednio była to RGBG, czyli zawierająca dwa zielone subpixele). To właśnie to kryje się pod nazwą Real Stripe. Nowa technologia pozwoliła uniknąć problemu ziarnistości obrazu, który mógł występować w starszej generacji ekranach.  

Pytanie jest następujące: Czy w codziennym użytkowaniu różnica jest tak znacząca i warta tyle szumu? Myślę, że właściciele obu tych smartfonów najlepiej znają odpowiedź na to pytanie. źródło: engadget 
Subpixels
amoled-samoled-plus-comparison 

Michał Mynarski