Wyciek umów z producentami, czyli jak Google kontroluje otwarty system

Krzysztof Fall Newsy 2014-02-15

lenovo motorola google

Zrozumienie ekosystemu Androida może być w pierwszej chwili trochę trudne. W zasadzie system operacyjny jest wolny i otwarto źródłowy, ale część komponentów jest własnościowym oprogramowaniem Google. Aplikacje takie jak Google Play, Gmail, Mapy udostępniane są producentom urządzeń na licencji. Kwestie prawne zezwalające na dołączanie wymienionych wcześniej programów reguluje umowa o nazwie MADA (“Mobile Application Distribution Agreement”) zawierająca całą masę obostrzeń. Jest to dokument poufny. Po raz pierwszy jego zapisy przedostały się do mediów ponad 3 lata temu, ale niedawno przy okazji procesu Oracle przeciwko Google wyciekły zapisy nowszej wersji umowy, z początku 2011 roku. Z opublikowanych dokumentów (umowy podpisane z Samsungiem i HTC) możemy się dowiedzieć ile trudności musi pokonać partner OEM, aby uzyskać certyfikat Google. Kwestie jakie obejmuje taka umowa dotyczą wykazu tego co wolno, a czego nie wolno robić partnerowi. Przykładowo: lista aplikacji, które muszą być preinstalowane obligatoryjnie, a które mogą być dołączone opcjonalnie, jaki sklep z aplikacjami może być obsługiwany, jakie elementy zawierać ma domyślny pulpit, gdzie ma być umieszczony pasek wyszukiwania, czy w jaki sposób użytkownik ma dostać się do sklepu. Ponadto partner OEM dostaje wykaz adresów email, na które musi wysyłać miesięczne raporty na temat sprzedaży swoich urządzeń. Producenci nie mogą też powodować zwiększenia fragmentacji Androida, ani tworzyć własnych forków systemu. Umowa taka jest podpisywana na okres 2 lat, a po tym czasie musi zostać renegocjowana. Jeżeli natomiast w strukturze danej firmy nastąpią radykalne zmiany, porozumienie może zostać zerwane w ciągu 30 dni.

samsung-Google-640x235

Opublikowane dokumenty, z zawartości których wymieniłem kilka najistotniejszych zapisów, pokazują w jak dużym stopniu Google chce kontrolować otwarty system. Sytuacja ta obrazuje pewien paradoks “otwartości” Androida i argumentuje potrzebę tworzenia w pełni wolnych i otwartych uniwersalnych forków.

 
Źródło: arstechnica.com



  • eRCeZet

    Podpisy przedstawicieli google’a oraz samsunga to 2 różne osobowości. Zabawne, człowieka od samsunga powinniśmy wręcz skierować do oddania swojego artystyzmu. Myślę, że jest miłośnikiem klasyki i koneserem piękna. Jednak nie pozwoli by ktoś nią sterował. Z aktywna prawą półkulą, natomiast w google osoba która się podpisuje dominuje lewa część mózgu. Parafka jest nieczytelna ci może sugerować próbę zatajenia czegoś. Na pewno można spodziewać się asa w rękawie. Taka ciekawostka 😛

    • Adam

      He he he 😀

  • mico11

    Google dobrze robi. Dzieki temu mamu jako tako utrzymany w ryzach i rozwijany system. Jakby byla zupelna wolna amerykanka to bylby taki badziew jak w swiecie linuxa setki dystrybucji i lacznie 1% udzial w rynku

    • DJ_MuTeD

      Tak nie jest do końca. Linux ma mały udział w rynku, bo nie jest konkretnie wytworem żadnej firmy, która jest w stanie zapewnić wsparcie firmom sprzedającym sprzęt pod kontrolą tego systemu. To tak w skrócie.

  • Terel

    Miło byłoby zobaczyć jakiś podział w tym tekście, żeby lżej się go czytało :-).

  • LCD

    W pewnym sensie to plus takie zapisy. Jaki byłby bałagan bez takich zapisów?

  • HA Moralez

    Bartuś a miało cie nie być w welkend. Miałeś przecież z rodzicami gdzieś tam jechać. Też nie mogą z tobą wytrzymać i zostawili cię z komputerem?

    • Bart

      Jutro jade – nie widzialem rodzicow od jakos 1.5 roku.

      Wiem ze ty najbardziej bedziesz za mna tesknil 🙂

      Zycze milusiej niedzieli

      • damian01211

        W takim razie widać że i rodzice mają cię dość skoro nie widziałeś ich od półtora roku.

  • Bart

    ouuuu – gowienka powoli wyplywaja na wierzch 🙂

    • Droid

      Faktycznie. Widać jedno w pierwszym komentarzu 🙂

      • Bart

        ha ha ha

        • bo to ja i tyle

          jestes gownem tak jak mowilem, teraz mam dowody

          • wojtek0018

            🙂



x