Google wie o Tobie wszystko – sprawdź swoją listę zakupów sprzed lat

Łukasz Pająk Newsy 2019-05-19

Nie od dziś wiadomo, że dane stają się coraz więcej warte. Stworzenie z nich odpowiedni informacji może gwarantować też stworzenie potęgi, o czym już doskonale wie Google. Dlatego amerykański gigant, mimo że coraz częściej zaznacza, jak dba o naszą prywatność, to najzwyczajniej w świecie nie może bez naszych danych żyć. Dlatego stwierdzenie, że nie ukryjesz się przed Google stało się swego rodzaju wyzwaniem. Niektórzy się tym chwalą, innym to nie przeszkadza, ale co powiecie na to, aby przejrzeć swoją listę zakupów sprzed kilku lat?

Google zapisuje wszystko, co kupiłeś – lista zakupów, nawet tych offline

google lista zakupow

W moim przypadku lista zakupów jest stosunkowo krótka, ale sięga 2014 roku i sprowadza się do… klawiatur ze Sklepu Play. Niemniej już widoczna drukarka nie była kupowana internetowo, a w… markecie. Skąd w takim razie Google wie o tym zakupie? Oczywiście z Gmaila, na którego otrzymałem potwierdzenie zapłaty w ramach przedłużenia gwarancji. Ciekawym też przykładem jest zakup Windowsa, który tak naprawdę stanowi… pobranie darmowej dystrybucji ze studiów z osobnym mailem. Niemniej tego połączyłem ze swoim prywatnym kontem, więc zasięg Google jest naprawdę daleki. Niemniej moja lista nie jest jakoś przerażająco długa. Z czasem najzwyczajniej w świecie przestałem zakładać konta w różnych sklepach. Mimo wszystko punkty z Allegro doskonale zaczęły się odkładać, odkąd tylko zdjąłem filtr w Gmailu na przychodzenie maili z tego portalu. Ot, swego rodzaju ciekawostka, jak uniknąć tego typu śledzenia, które w moim przypadku oznacza 2 lata przerwy w historii.

Zobacz też: Twitter ma dość antyszczepionkowców.

Niemniej jak to wygląda w Waszym przypadku? Swoją listę zakupów w Google sprawdzicie oczywiście w swoim profilu, gdzie znajdziecie też między innymi nagrane wszystkie wypowiadane komendy do Asystenta Google. Pełna inwigilacja? Być może, ale świadomie się na nią godzimy.

 

Źródło: The Next Web






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x