Material Design jest już z nami kilka ładnych lat. Zadebiutował on razem z Androidem 5.0 Lollipop w 2014 roku i od tego czasu przeszedł jedną, dużą przemianę. Z prostych kształtów, jednolitych barw pozostała… biel i jeszcze większa prostota. Wiele usług już się dostosowuje do nowych wytycznych, a teraz przyszła pora na odmianę wyglądu samych wyników wyszukiwania w głównej usłudze Google. Dedykowane karty stają się ładniejsze, co oczywiście jest kwestią gustu, ale na pewno bardziej czytelne i z większą dawką informacji.

Wygląd wyników wyszukiwań w Google staje się ładniejszy i pełniejszy

Google już wielokrotnie testowało różnorakie wizje swojej wyszukiwarki stron internetowych. Każda kolejna iteracja była pozbawiana kolejnych elementów graficznych. Jednak Amerykanie zdają się odchodzić od tej wizji, a przynajmniej tak to wygląda w dedykowanych kartach. Dlatego nie przedłużam już dłużej i przejdźmy do konkretów.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Pogoda

Sport – więcej statystyk

Filmy, seriale, gry

Książki

Muzyka

Postaci

Znane osoby

Artyści

Celebryci

Jedzenie

Pozostałe kluczowe frazy

Zobacz też: ACTA2 wchodzi w życie, walka ostatecznie przegrana.

Tradycyjnie, jak to bywa w przypadku usług Google, wszelkie zmiany nie muszą być widoczne u Was. Są one uzależnione od ustawień serwerów Amerykanów. Teoretycznie też sama aplikacja Google nie ma znaczenia, ale szukając najnowszej, to tradycyjnie odsyłam na APK Mirror. Tymczasem dajcie znać, co sądzicie o wprowadzonych zmianach. Czy firma powinna pomyśleć o czymś jeszcze?

 

Źródło: Android Police

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.