Samsung Galaxy A60 i Galaxy A40s debiutują z nowymi technologiami

Łukasz Pająk Newsy 2019-04-17

W minionym weekend pokrótce określiłem Wam, czym tak naprawdę jest nowa seria Galaxy A i jak się do niej ma śmierć Galaxy J. Wspomniałem w tym tekście, że częstotliwość prezentowania nowych modeli przez Samsunga jest teraz tak duża, że nawet Xiaomi nie może się równać. Koreańczycy stosują dokładnie tę samą metodę, co wiele lat temu, gdy wzbijali się na fotel lidera mobilnego rynku. Czy tym razem za sprawą tej samej praktyki uda się odskoczyć konkurencji? Dowiemy się zapewne pod koniec roku, a tymczasem producent nie ma zamiaru się zatrzymywać. Tym sposobem oto Samsung Galaxy A60. Razem z nim zadebiutował Galaxy A40s, aczkolwiek ten nie do końca stanowi zaskoczenie.

Samsung Galaxy A60 kolejnym smartfonem z dziurą w ekranie

Zdecydowanie najważniejszą nowością od Koreańczyków jest Galaxy A60. Sprawdźmy od razu, jaką specyfikacją może pochwalić się ten smartfon:

  • 6,3-calowy wyświetlacz PLS TFT FullHD+ (Infinity-O, notch, 19,5:9, 2340×1080, 84,9% wypełnienia frontu, 409 ppi)
  • układ Snapdragon 675
  • 6 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 512 GB)
  • aparaty:
    • przód: 32 MPx
    • tył: 32 MPx (f/1.7, PDAF), 8 MPx (F/2.2, szerokokątny, PDAF), 5 MPx (f/2.2, czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 3500 mAh (szybkie ładowanie 15 W)
  • USB-C, czytnik linii papilarnych, gniazdo słuchawkowe, DualSIM, głośnik w ekranie
  • Android 9 Pie (One UI)

Kolejny smartfon ze stajni Samsunga, po Galaxy A8s i serii Galaxy S10, któremu w wyświetlaczu wywiercono otwór. Niemniej jest to też pierwszy telefon firmy, który nie ma tradycyjnego głośnika. Jego rolę odgrywa wyświetlacz, jak to ma miejsce w przypadku LG G8 ThinQ. Potwierdza się fakt, że Samsung woli testować nowe rozwiązania w tańszych modelach, aniżeli wprowadzać je od razu do flagowych propozycji. Tym sposobem możemy podejrzewać, co nowego zawita w Galaxy Note10. Mimo wszystko pozostańmy przy Galaxy A60, który niemalże zamknął portfolio tej rodziny. Do kompletu brakuje już tylko Galaxy A90.

Samsung Galaxy A40s jest nam już doskonale znany

Wprawne oko dostrzeże, że Galaxy A40s nie jest tak naprawdę niczym nowym. Samsung dzisiejsze premiery ogłosił w Chinach, gdzie nie istnieje seria Galaxy M. Dlatego Koreańczycy postanowili, że Galaxy M30 przechrzci na Galaxy A40s. Wyłącznie dla Państwa Środka. Dla prestiżu? Dla uproszczenia portfolio? Nie nam to oceniać, ale bez względu na nazwę, nie można odmówić temu modelowi ogromnego akumulatora (5000 mAh). Przy okazji rozwiałem swoje wątpliwości z tekstu, o którym wspomniałem na początku, czyli poniekąd dowiedzieliśmy się, jak Samsung pozycjonuje rodzinę Galaxy M w stosunku do nowej odsłony Galaxy A.

Zobacz też: Samsung Galaxy S10 5G ma problemy — użytkownicy nie mogą cieszyć się z 5G.

Na koniec nie może zabraknąć cen. Przypominam, że mówimy o chińskim rynku, więc te są stosunkowo niższe i kształtują się następująco:

  • Galaxy A60: 1999 CNY (1150 złotych)
  • Galaxy A40s: 1499 CNY (850 złotych)

Są to rozsądne kwoty, które właśnie tak powinny prezentować się w naszym kraju. Oczywiście u nas, o ile te smartfony się pojawią, będzie drożej. Jednak na razie nie wiemy nic na temat dostępności w Polsce. Tyczy się to zarówno nowości Galaxy A, jak i wspomnianego pierwowzoru, czyli Galaxy M30. Czy to źle? O tym możemy porozmawiać w komentarzach.

 

Źródło: GSM Arena





x