Projekt SPURV – aplikacje Androida wkrótce na Linuksie

Adrian Celej Newsy 2019-04-07

Projekty umożliwiające odpalanie aplikacji Androida na innych platformach są niemal tak stare jak sam Android. Google zaimplementowało API Androida do Chrome OS, w swoim czasie za pomocą przeglądarki Chrome możliwe było uruchamianie takich aplikacji na wszystkich kompatybilnych z nią platformach. Microsoft w swoim czasie chciał dodać taką funkcję do mobilnego Windowsa, wszyscy wiemy jak to się skończyło. Tym razem przyszedł czas na Linuksa i projekt SPURV.

Czym jest projekt SPURV?

SPURV to eksperymentalne kontenerowe środowisko Androida, które umożliwia uruchamianie aplikacji tego systemu obok natywnych aplikacji Linuksowych. SPURV jest tworzony z myślą o serwerze grafiki Wayland, raczej nie wspiera serwera X. Stworzyła je pochodząca z Wielkiej Brytanii firma Collabora. SPURV został udostępniony na zasadach Open Source, kod źródłowy jest dostępny na stronie projektu. Powyższy film przedstawia omawiany projekt w akcji.

Co mamy pod maską? SPURV jest czymś w rodzaju emulatora, jednak zamiast emulować całe środowisko dostarcza narzędzia pozwalające na jego uruchomienie. Warto wspomnieć, że mówimy tu o dwóch systemach Linuksowych, być może SPURV będzie działał podobnie do narzędzi pozwalających na uruchomienie desktopowej dystrybucji Linuksa w Androidzie. Uruchomione środowisko będzie miało dostęp funkcji sprzętowych urządzenia, takich jak dźwięk, grafika i sieć. Na chwilę obecną wiadomo, że uruchamianie aplikacji w ten sposób będzie wymagające dla komputera, Collabora mówi o uruchamianiu pojedynczych aplikacji, nie o działaniu kilku jednocześnie w tle.

Na jakim etapie jest SPURV?

Niestety, SPURV jest na bardzo wczesnym etapie rozwoju, na chwilę obecną jest to tak naprawdę jedynie eksperyment. Nie znajdziemy spakowanej aplikacji, nie możemy od tak zainstalować go w systemie, na to jeszcze za wcześnie. Zainteresowani mogą skompilować go ze źródeł na własną rękę czy nawet zaangażować się w jego rozwój.

Zobacz też: Windows vs Linux – co jest lepsze?

Granice między systemami zacierają się

Nie da się ukryć, że problematyczna kiedyś niekompatybilność zaczyna przechodzić do historii. Windows od jakiegoś czasu umożliwia uruchamianie terminalowych aplikacji z Linuksa, choć wcześniej było to możliwe za pomocą narzędzia Cygwin. Od lat istnieje projekt Wine, dzięki któremu możliwe jest uruchamianie programów z Windowsa na Linuksie oraz komputerach od Apple. Nie da się przy tym ukryć, że jest to naprawdę zaawansowane narzędzie, w chwili obecnej możliwe jest uruchamianie dość wymagających gier. Jakiś czas temu Wine zostało przeniesione na Androida. Co prawda nie jest to emulator i uruchamianie aplikacji na telefonach z procesorami ARM jest prawie niemożliwe, ale autorzy projektu pracują nad rozwiązaniem problemu. Na osiągnięciach z Wine bazuje system ReactOS, ale to już kompletnie inna historia. W swoim czasie Microsoft chciał konwertować wszystko do aplikacji kafelkowych (a co za tym idzie urządzeń mobilnych), wspominałem już o nieudanych projekcie przenoszenia aplikacji z Androida, poza tym próbowano także przenosić aplikacje dla iOS oraz programy Win32.

Źródło: OMG Ubuntu



  • Martina Neumayer

    Próbowałam i niestety nie tędy droga. Sam Wayland nie jest jeszcze na tyle stabilny, wsparcie gpu ma wręcz koszmarne, a do tego jeszcze takie coś.. Dowalanie mu kontenerów na plecy?
    Hmm.. Okay.. proszę bardzo, niech się bawią. Trzy, maks cztery lata i kolejny projekt poleci w kosz, tak jak i lecieli poprzednicy.

  • maxprzemo83

    To by była dobra alternatywa dla Androida, taka trzecia siła po iOS i Androidzie na smartfony. Bez budowania od podstaw bazy aplikacji. Ja bym brał taki telefon z linuksem obsługujący aplikacje z Androida w ciemno.

    • variete

      Ja bym brał taki telefon z linuksem obsługujący aplikacje z Androida w ciemno.

      Jak zacznie działać, to raczej w ciemno ich nie będzie obsługiwał…



x