Motorola z czterema aparatami – Amerykanie nie chcą zostać w tyle

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-04-04

Producenci smartfonów od pewnego czasu stosują coraz więcej obiektywów w swoich aparatach. Wbrew pozorom ten wyścig jak najbardziej ma sens. W przypadku smartfonów umieszczenie skomplikowanej optyki i układów mechanicznych znanych z pełnoprawnych aparatów nie ma większego sensu, ponieważ wtedy smartfon musi sam w sobie mieć rozmiary jak aparat. Niestety fizyki się nie da oszukać. Da się jednak wykorzystać jej zasady myśląc nieszablonowo.

Motorola z czterema aparatami

Dzięki zastosowaniu kilku różnych modułów, z któych każdy jest wyspecjalizowany w tylko jednej dziedzinie, można osiągnąć podobny efekt jak w prostych aparatach cyfrowych. Dzięki temu możemy robić zarówno porządne zdjęcia szerokokątne, standardowe oraz takie z powiększeniem, stosując przy każdym z nich inny moduł aparatu. Nie wiadomo jednak jaką rolę będzie pełnił czwarty moduł zastosowany w tym smartfonie. Może być to czujnik głębi, chociaż rolę tego może odgrywać inny moduł aparatu lub ToF, więc stosowanie osobnego nie ma tu większego sensu.

Zobacz też: 5G w iPhone pod znakiem zapytania? Apple ma problem z dostawcami

O smartfonie nie wiemy zbyt wiele. Najprawdopodobniej będzie on wyposażony w wyświetlacz 6,2-cala, USB-C oraz, co bardzo cieszy port Jack 3.5 mm zaraz obok niego. Główny moduł aparatu ma mieć rozdzielczość 48 Mpix, ale najprawdopodobniej zdjęcia przez niego robione będą w 12 Mpix. To na razie wszystko, co udało się odczytać z wycieku renderów tego smartfona. Niestety nie znamy jeszcze nazwy nadchodzącego smartfona. Chociaż wiele plotek wskazuje na P40 Power lub P40 Note.

Źródło: gsmarena



Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x