Inbox odchodzi, a Google nie dotrzymało obietnicy

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-03-28

Inbox bez wątpienia jest lepszą wersją Gmaila. Niestety, Google ma tendencje do zamykania co jakiś czas nawet tych dobrych projektów. O tym, że będziemy musieli się pożegnać z Inboxem, wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Na otarcie łez mieliśmy dostać jego funkcjonalność w standardowej skrzynce Gmail.

Gmail nie dostaje obiecanych funkcji

gmail funkcje inbox

O zakończeniu funkcjonowania Inboxa wiemy już od września ubiegłego roku. Nastąpi ono lada dzień, bo już drugiego kwietnia. Początkowo wizja przejścia na Gmaila była ułatwiona obietnicami, że Gmail w końcu odziedziczy pakiet Inbox’s bundling, jedną z najbardziej użytecznych funkcji klienta poczty elektronicznej. Sześć miesięcy później, zaledwie tydzień przed zamknięciem Inboxa, Gmail nadal nie dostał odpowiednich aktualizacji.

Zobacz też: Sony chce zastosować radykalne metody na rozwiązanie poważnych 

O ile w zamknięciu Inboxa nie ma niczego nadzwyczajnego — w końcu utrzymywanie dwóch skrzynek przez jedną firmę nie ma większego sensu, tak nie rozumiem podejścia Google. Czemu od razu nie dodało tych wszystkich funkcji do swojej głównej poczty, a zamiast tego stworzyło Inboxa? Przyznam, że nie korzystałem nigdy z Inboxa, ponieważ podstawowa funkcjonalność Gmaila zawsze mi wystarczała. Mimo to czuję się zawiedziony, bo liczyłem na to, że skrzynka zyska nowe możliwości. Okazuje się jednak, że Google pokpiło sprawę. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że z czasem dostaniemy te funkcje także w Gmailu. Ich utrata byłaby dużą stratą dla użytkowników, a i Google wiele by zyskało dzięki temu, że jego skrzynka byłaby jeszcze lepsza.

Źródło: androidpolice






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x