Jest tak jak oczekiwaliśmy. Choć nowości było naprawdę sporo. Dzisiejszą konferencję Apple poświęciło tylko i wyłącznie usługom. Zgodnie z oczekiwaniami nie zobaczyliśmy żadnego nowego urządzenia. W minionym tygodniu co prawda otrzymaliśmy kilka aktualizacji sprzętu, takich jak nowe słuchawki AirPods, nowe modele iPadów czy odświeżone komputery iMac. Były to jednak stosunkowo niewielkie zmiany i wcale nie dziwę się, że nie poświęcono im czasu na konferencji. Niepotrzebnie zaburzyłyby odbiór tego co dziś zobaczyliśmy.

Zobacz także: Nokia 3.1 wybuchła, ale czy powinieneś się obawiać?

Usługi najważniejsze dla Apple

iPhone nie będzie już rósł. Widać po ostatnich miesiącach, że najważniejszy produkt Apple największy sukces sprzedażowy ma za sobą. Teraz pozostało odcinanie od tego kuponów. Na dalsze wzrosty nie ma żadnych szans, co pokazują też wyniki konkurentów. Rynek smartfonów jest w bardzo dużej stagnacji. Firma Tima Cooka szuka zysku gdzie indziej i dzisiejsze ruchy pokazują, że idzie w bardzo dobrym kierunku. Hitu produktowego na miarę iPhone’a nie ma co oczekiwać. Nie będzie nim Apple Watch ani tym bardziej iPad – mimo popularności obydwu kategorii. Mając taką bazę lojalnych użytkowników wykorzystać trzeba co innego. Pokazano dziś naprawdę sporo nowości. Niestety część z nich na razie do naszego kraju nie trafi, inne zapowiedziane zostały na jesień. 

Apple News+ pierwszą nowością

Firma zaprezentowała dziś nową usługę skupioną na magazynach. Jest to odnowiona wersja znanej już, niestety nie u nas, aplikacji Apple News. Usługa obejmuje dostęp przede wszystkim do czasopism. Magazyny cały czas są bardzo popularne na świecie. Aplikacja obejmuje treści od znanych wydawców oraz ekskluzywne treści z wybranych czasopism. Apple News+ umożliwia nam korzystanie z ponad 300 popularnych tytułów. Zaliczyć do nich możemy choćby National Geographic, Rolling Stone, TIME, Vanity Fair, Vogue i wiele innych.

apple

Nowa aplikacja prezentuje się niezwykle efektownie, choćby ze względu na Live Covers, które zdobią każdy magazyn. Subskrypcja została wyceniona na $9,99 miesięcznie i może być też dostępna w Chmurze Rodzinnej dla użytkowników sprzętu z nadgryzionym jabłkiem w logo. Aplikacja dostępna będzie zarówno dla iOS jak i macOS. Na początku zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a w dalszej części roku w Australii i Wielkiej Brytanii. Nie spodziewajmy się jej szybkiego debiutu w Polsce.

Apple Card czyli karta kredytowa od Apple

Apple Pay jest sukcesem, a na konferencji jako przykład sukcesu płatności pokazano nawet Polskę. Teraz firma idzie jeszcze krok dalej. Apple Card według zapowiedzi ma być rewolucją w świecie kart kredytowych. Usługa powstała we współpracy z bankiem Goldman Sachs. Przede wszystkim nie będzie miała żadnych opłat, nawet tych związanych w przypadku korzystania za granicą. Całość ma działać na iPhonie, w systemowej aplikacji Wallet.

apple card

Do korzystania na pewno zachęci cashback – 2% od każdej transakcji Apple Pay, a 3% w przypadku zakupów u Apple. Dostępne będzie także fizyczne wydane, w jego przypadku zwrot za transakcję wyniesie 1%. Co ciekawe taka karta pozbawiona jest numeru, kodu CVV czy daty ważności. Na konferencji wielokrotnie pojawiał się temat prywatności i bezpieczeństwa – praktycznie przy każdej prezentowanej nowości. Także i w przypadku Apple Card nasze dane nie będą udostępniane innym firmom, nie zobaczymy też spersonalizowanych reklam. Usługa wystartuje latem tego roku, na początku oczywiście w Stanach Zjednoczonych.

Apple Arcade czyli koniec mikropłatności w grach

W sklepie App Store mamy dostępne 300 tysięcy gier. Dlatego firma dojrzała do uruchomienia modelu subskrypcji. Apple Arcade powstało we współpracy między innymi z Gameloftem czy SEGĄ. Usługa ma być dostępna dla iOS, macOS czy tvOS. Na pewno ma pomóc wielu grom w przebiciu się na rynek. Abonament umożliwi nam dostęp do ponad 100 tytułów niedostępnych gdzie indziej.

apple

Apple potwierdziło też brak dodatkowych opłat czy reklam. Możliwe będzie granie offline. Zapowiedziano, że tytuły mają być „Premium”. Normalnie ze względu na wysoką cenę mogłyby nie trafić do wielu użytkowników. Serwis dostępny będzie jesienią w ponad 150 krajach. Prawdopodobnie u nas też. 

Apple TV+ konkurentem Netflixa

Najważniejsze zostawiono na koniec. To zupełnie nowe podejście firmy Tima Cooka do telewizji, przede wszystkim zdecydowanie bardziej otwarte. Bardzo możliwe, że przez to skazane na sukces. Aplikacja dostępna będzie oczywiście dla iOS, macOS oraz tvOS. Aplikacja trafi też do telewizorów LG, Samsunga oraz Sony, a także na przystawki Amazon Fire TV i Roku. Tego chyba nie spodziewał się nikt.

apple tv +

Co oferuje nam Apple TV+? Przede wszystkim dostęp do między innymi Directv, Hulu, HBO, Showtime, Starz, History czy Amazon Prime Video. Z serwisu możemy korzystać zarówno z jak i bez połączenia z siecią, nie ma żadnych reklam, a płacić mamy za to co oglądamy. Jest to też platforma dla twórców. Na wydarzeniu wystąpili choćby Steven Spielberg czy Oprah Winfrey. Siła marketingowego wrażenia jest ogromna, a zaproszeni goście mają dla serwisu robić to czego gdzie indziej by nie mogli. Usługa ma być domem dla najbardziej kreatywnych i zawierać będzie treści specjalnie dla niej tworzone. Cen subskrypcji jeszcze nie znamy, ale debiut nastąpi jesienią.

Źródło: MacRumors

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mariusz Nowak

Fan nowoczesnej architektury, zdrowego trybu życia i muzyki alternatywnej. Użytkownik sprzętu Apple.