Dawno nie mieliśmy do czynienia z informacją, że dany smartfon wybucha, prawda? Od razu zaznaczam, że tego typu wpisy należy traktować jako ku przestrodze, ale o tym jeszcze za chwilę. Przejdźmy do konkretów, czyli Nokia 3.1 wybuchła. Nie jest to pierwszy i obawiam się, że też nie ostatni smartfon, który skończył swój żywot w płomieniach, raniąc właściciela, więc przyjrzyjmy się temu przypadkowi.

Nokia 3.1 wybuchła w ręce użytkownika

nokia 3.1 wybuch

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Sytuacja miała miejsce w Finlandii, gdzie użytkowniczka Nokii 3.1 cieszyła się ze swojego smartfonu przez dwa miesiące. Ten nagle się wyłączył, aby po chwili wybuchnąć, parząc właściciela w palce. Pani próbowała jeszcze wyjąć baterię, która jest pod niezdejmowalną pokrywą (aktualnie wyłamaną), ale ta zaczęła iskrzyć, co doprowadziło do kolejnego wybuchu i wywołania małego pożaru. Tak całą sytuację relacjonuje jedna z fińskich gazet, która wciąż oczekuje komentarza od HMD Global. Niestety, ale zebrany materiał nie informuje, czy właściciel korzystał z oryginalnych akcesoriów, a to właśnie one najczęściej bywają przyczyną tego typu sytuacji.

Zobacz też: Samsung Galaxy A20 zaprezentowany.

Nokia 3.1 nie jest nowym smartfonem, chociaż omawiany egzemplarz został kupiony jako nowy dwa miesiące wcześniej. Jednak dążę do tego, że od maja 2018 roku to jedyny głośny przypadek wybuchu tego urządzenia. Być może winny był wadliwy akumulator, ale z pewnością nie możemy mówić o akcji serwisowej. Niemniej HMD Global powinno zainteresować się sprawą i zbadać przyczyny tej nieprzyjemnej sytuacji.

 

Źródło: Nokiamob




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.