Nvidia kończy wsparcie dla wybranych kart graficznych w laptopach

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-03-11

Laptopy trudno nazwać komputerami do grania. Oczywiście istnieją konstrukcje dedykowane grom, które w niewielkim stopniu ustępują stacjonarnym komputerom, oraz są wyposażone w pełnowymiarowe podzespoły, jednak potrzeba naprawdę wielkich pokładów dobrej woli, żeby móc nazwać te urządzenia mobilnymi. Są to raczej stacje robocze zamknięte w jednej bryle, które od czasu do czasu można przemieścić z miejsca na miejsce, niż coś, co można codziennie nosić w torbie lub plecaku.

Nvidia Kepler w laptopach odchodzi w niepamięć

nvidia kepler koniec

Dlatego pomińmy na chwile urządzenia tego typu. Skupmy się na przeciętnych laptopach. Te, dość często są wyposażone w dedykowaną kartę graficzną. Pełni ona funckję układu uruchamianego głównie podczas gier. Laptop zwykle pracuje na układzie zintegrowanym z procesorem w celu oszczędzania energii i utrzymania niskich temperatury. Oczywiście konstrukcje tego typu nie są dedykowane grom. Nawet obecnie w takich laptopach króluje układ o wydajności zbliżonej do bardzo budżetowych rozwiązań piecyków, a mianowicie MX150, który ma możliwości zbliżone do Nvidii GeForce GT 1030, która jest królem tanich zestawów komputerowych poniżej 1500 zł i umożliwia rozgrywkę o przyzwoitej płynności w nowych grach jedynie w minimalnych ustawieniach graficznych oraz rozdzielczości HD.

Zobacz też: Kontroler Google to kolejne potwierdzenie, że szykuje się nowa platforma do gier

Dawniej było oczywiście jeszcze gorzej, jeśli chodzi o wydajność. Co gorsza, o ile wymiana RAM, dysku oraz jeśli się nam poszczęści, procesora w laptopach na wydajniejsze jednostki jest czasami możliwa — wciąż pomijamy te stacje robocze o konstrukcji laptopa, a mówimy o zwykłych komputerach przenośnych — tak karta graficzna jest wlutowana w płytę główną na stałe. Biorąc to wszystko pod uwagę, okazuje się, że użytkownicy mobilnych kart graficznych z rodziny Kepler i tak mają szczęście. Ich wsparcie ma się zakończyć do 2020 roku, należy jednak wziąć pod uwagę, że układy te miały swoją premierę w 2012 roku. Oznacza to, że i tak ich użytkownicy mogli liczyć na 8 lat wsparcia. Ponadto i tak nie są już w stanie obsłużyć nowych gier. Wydawanie więc nowych wersji sterowników mających na celu poprawę ich obsługi najzwyczajniej mija się z celem. Zdziwienie może budzić fakt, że układy z tej rodziny dedykowane komputerom stacjonarnych wciąż będą wspierane. Należy jednak pamiętać, że w tamtym okresie pomiędzy wydajnością stacjonarnej karty graficznej a jej mobilnym odpowiednikiem była gigantyczna przepaść.

Źródło: tomshardware



  • gdn007

    Szanowny autorze, czy stwierdzenie „Laptopy trudno nazwać komputerami do grania.” to taki clickbait, czy lekki trolling z zaproszeniem do dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą?

    • Paweł Maretycz

      Wiesz, sam mam APU w blaszaku o wydajności większej niż układy w laptopach, ale nie wmawiam światu, że to komputer do gier.

      • gdn007

        Nie zgodzę się, sam posiadam jakiś tam polski, brandowany OEM Clevo z Nvidią 960M i i7 6. generacji – da się na tym w 17” FHD pograć całkiem przyjemnie w większość tytułów. Chyba, że mówiąc o graniu masz na myśli tylko opcję 4k z włączonym ray tracingiem, wtedy tak 😉

        • Paweł Maretycz

          Mówiąc o sprzęcie do gier mam na myśli sprzęt, który pozwoli grom rozwinąć skrzydła, a nie na ustawieniach niskich/średnich. Sam oczywiście gram na takich, ale nie twierdzę, że to sprzęt do gier. Oczywiście nie chodzi mi o to, że się na takim czymś nie da grać. Po prostu nie jest to urządzenie dedykowane graniu.

          • Chris

            Jest to często sprzęt dedykowany do gier, widać że nie masz o tej branży zielonego pojęcia. Do tego dodam że zawodowi gracze w większości przypadków ograniczają detale mimo posiadania sprzętu najwyższej klasy. W takie gry jak BF nie da się grać w multi na ustawieniach ultra bo po prostu nic nie widać, na ultra zostawia się tylko część ustawień a zdecydowana większość na minimum.
            Przykład ustawień dla BF:4

            Jakość tekstur – Ustawiamy zgodnie z ilością VRAM naszej karty graficznej (1GB – średnie, 2GB – wysokie, 3GB – ultra) oraz wg. własnych upodobań.
            Filtrowanie tekstur – j.w.
            Jakość oświetlenia – opcja powodująca głównie wodotryski powyżej ustawienia medium. Wymaga odpowiednio mocnego komputera. Ustawiamy na średnie.
            Jakość efektów – kolejna „cukierkowa” opcja. Ustawiamy na średnie, powyżej tego ustawienia utrudnia nam rozgrywkę (np. dym dłużej się unosi, więcej zasłania)
            Jakość post-processingu – ustawiamy na niskie. Bardzo zasobożerna opcja.
            Jakość siatki – ustawiamy możliwie jak najwyżej. Pozwala dostrzegać wrogów na dalszych odległościach.
            Jakość terenu – zaskakująco niskie zapotrzebowanie na moc obliczeniową, ustawiamy na wysokie.
            Dekoracja terenu – ustawiamy na niskie. Im wyższa opcja, tym więcej „krzaczków”, „skał”, lub innych.
            Opóźniony antyaliasing, antyaliasing post – najlepiej wyłączyć.
            Oświetlenie otoczenia – wyłączone.

          • Paweł Maretycz

            Ale wiesz, że zawodowi gracze ograniczają ustawienia dla osiągnięcia jak największego klatkarzu, takiego powyżej 100 fps i wyłączenia rozpraszaczy, a na laptopach ludzie to robią dla osiągnięcia 30 klatek? Serio, nie mam nic do laptopów, Sam myślę o jakimś sprzęcie do pisania w terenie, a przy okazji pewnie będę na nim grał poza domem. Ale to nie będzie czyniło tego urządzenia komputerem dla graczy.

          • Chris

            I znowu nie masz pojęcia o grach, ja na swoim laptopie osiągam ok 80 do 100 klatek grając w BF:4 tak samo na full detalach grając w Diablo 3, BF:V już słabiej co nie znaczy że walczę z ustawieniami na minimum żeby osiągnąć 30 klatek. Sorry ale nie każdy laptop to low-end z dopiskiem GAMING, I7 + GTX780M + SSD + 16GB RAM daje sobie spokojnie radę z większością gier. Oczywiście są gry które nie pociągną w 4K ale one też często nie dają rady i na GTX1080 które do niedawna był liderem.

          • Paweł Maretycz

            N BF 4 i Dialbo 3 to nowe gry….

          • Chris

            W BF:V też mam więcej niż 30 klatek mając ustawienia wyższe niż low, tak jak napisałem wcześniej, nie masz pojęcia o grach, zajmij się lepiej telefonami może tu się wykażesz.
            Ja mam laprtopa z serii GAME tylko że nie jest to tylko napis i laptop za 2000 zł tylko za 7 tyś i tu już można pograć. Nowe gry też instalowałem i nie widzę problemów z grafiką więc proponuję najpierw mieć dobrego laptopa i pograć na nim a nie tylko pisać na podstawie tabelek w benchmarkach.

          • Paweł Maretycz

            Ale przecież w tekście zaznaczyłem, że nie piszę o konstrukcjach tego typu tylko o przeciętnych laptopach… O co Ci chodzi?

          • Chris

            „Oczywiście nie chodzi mi o to, że się na takim czymś nie da grać. Po prostu nie jest to urządzenie dedykowane graniu.” to są urządzenia dedykowane graniu tylko jak w przypadku blaszaka trzeba wydać określoną sumę na porządny sprzęt a nie patrzeć na tanie lapki z dopiskiem game. To tak jak np. myszki mające określenie dla graczy za 30 zł które nie mają porównania do firmowych za 500 zł, jedno i drugie ma napis dla graczy.

          • Paweł Maretycz

            Warto to przeczytać tekst który się komentuje. Już na wstępie zaznaczyłem, że nie piszę o tych laptopach gamingowych, które mają niewiele wspólnego ze sprzętem przenośnym.

  • Chris

    To słabo bo mój GeForce GTX 780M dalej nieźle ciągnie nowe gry, może nie na full detalach ale przy małych zmianach daje radę.

    A tak przy okazji to rodzina GTX7xxM miała premierę w połowie 2013 roku.

    • Paweł Maretycz

      A układy na Kepler w 2012 i o tym pisałem…..

      • Chris

        Seria GTX6xxM tak ale już seria GTX7xxM wyszła w połowie 2013 a popularna stała się dopiero pod koniec roku a trzeba pamiętać że to też Kepler.
        Zapomniałem ze jeszcze seria GTX8xxM to też Kepler pokazany światu pod koniec marca 2014 roku 🙂

        • Paweł Maretycz

          No i? Przecież nie powołałem się na żadną serię, tylko napisałem, że pierwsze układy Kepler to 2012 rok… Gdybyś mi pokazał jakiś układ z tej rodziny z 2011 roku to owszem, ale tak? To o co Ci chodzi?

          • Chris

            Kepler to architektura która była rozwijana przez lata i wsparcie dla nowych układów kończy się po 4-5 latach a nie po co już zmienia proporcję. Układy te były rozwijane przez co zwiększały swoje możliwości dla tego porównywanie układu z 2012 z tym z 2014 nie ma sensu.

          • Paweł Maretycz

            Ale ja ich nie porównuję…



x