OnePlus 7 bez wyczekiwanej funkcji, ale nie bez powodu

Kacper Kościański Newsy 2019-02-27

OnePlus to firma znana ze świetnych, flagowych smartfonów, które sprzedawane są w o wiele niższych cenach od większości urządzeń z podobną specyfikacją. Nie można jednak ukrywać, że smartfony tej firmy mają pewne braki. Mowa tu oczywiście o kilku popularnych funkcjach, których firma nie wprowadza najprawdopodobniej dlatego, by móc zachować przystępne ceny. Wygląda na to, że nic się w tej kwestii nie zmieniło, bo nadchodzący OnePlus 7 nadal nie otrzyma wyczekiwanej przez wielu funkcji.

OnePlus 7 nie otrzyma funkcji, na którą wielu liczyło

oneplus 7

Większość z nas ładuje smartfony w tradycyjny sposób, czyli za pomocą ładowarki na kablu. Są jednak osoby, które preferują ładowanie bezprzewodowe. Niestety, ale wszyscy ci, którzy nie lubią kabelków raczej będą musieli odpuścić sobie zakup OnePlusa 7. Jak zdradził w rozmowie z CNET Pete Lau, CEO OnePlusa, wspomniany smartfon wciąż nie otrzyma funkcji bezprzewodowego ładowania, na którą liczyło wiele osób. Lau wyjaśnił, że ładowanie bezprzewodowe w obecnym standardzie jest zbyt powolne. Co więcej, firma pracuje nad własnym tego typu rozwiązaniem, które powinno być o wiele szybsze. Obecnie największym wyzwaniem jest wymyślenie sposobu na szybkie ładowanie, które nie będzie generowało tyle ciepła – dodał CEO.

Zobacz także: Samsung Galaxy A30 i Galaxy A50 oficjalnie

W ostatnim czasie fani firmy nie mają zbytnio z czego się cieszyć. Osoby, które wyczekują smartfona OnePlusa z 5G muszą się pogodzić z tym, że będzie on drogi i trudno dostępny. Cóż, nie możemy nic zrobić, więc pozostaje nam tylko liczyć, że czekanie na rewolucyjną technologię bezprzewodowego ładowania OnePlusa będzie tego warte.

Źródło: gsmarena



  • Robert Yeter

    Niską cenę to miały może pierwsze modele tej marki

  • teges

    Za wolno, a jakoś Xiaomi potrafi zrobić 20W bezprzewodowo.
    OnePlus to najbardziej kłamliwa firma. Biją Apple na głowę.

    • Dawid Sikora

      graja pod siebie. to zrozumiale.

      ja nie rozumiem jednego. po co sie upierac nad bezprzewodowym ladowaniem jak telefon i tak musi lezec w konkrenym miejscu. wiec co roznica czy na kablu czy „przy kablu” 😀

      gdyby bezprzwodowe ladowanie dzialalo jak wifi na krotkim zasiegu. to zmienia postac rzeczy, ale jak musi lezec w konkretnym miejscu to tak samo jak by byl na kablu. tyle

      • teges

        Niby tak, ale nie trzeba podłączać, szukać wtyczki, tylko zawsze jest w jedynym miejscu.
        Szczególnie gdy zwykłą ładowarkę często się gdzieś zabiera np. do pracy.

      • Miłosz Łupiński

        Śmiem twierdzić że jest wręcz gorzej. Na kablu możesz podnieśc telefon i go używać. Bezprzewodowo niestety już nie. Czyli telefon jak leży i ładuje się bezprzewodowo jest „nietykalny” 😉
        Mi osobiście ładowanie bezprzewodowe w obecnej formie jest kompletnie zbędnym bajerem wciskanym na siłę przez speców od marketingu

  • Raz na 2 dni wpinam na Godzinę oneplus 6t. Nie czuję potrzeby bezprzewodowo i wolniej

  • Piszę co myśle

    Bezprzewodowe ładowanie ma jakiś sens dla osób pracujących w biurze, gdzie często nie dotyka się telefonu przez parę minut, natomiast np. dla mnie pracuje i w biurze i na zewnątrz liczy się czas szybkiego doładowania baterii, zakładając że wykorzystam 90% podczas intensywnego dnia , jestem w stanie doładować telefon w czasie przerwy na kawę na następne kilka ładnych godzin .
    Przy czym nadal mogę korzystać pod kablem a ładowanie bezprzewodowo już tego nie umożliwi .
    Pozdrawiam

    • Krzysztofsf

      Dla mnie sie liczy, ze caly dzien korzystam bez ograniczen ze smartfona a wieczorem wpinam na ladowanie.



x