Stardew Valley na Androidzie – oby więcej takich gier w Google Play

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-02-17

Biorąc pod uwagę gigantyczne rozmiary sklepu Google Play odsetek dobrych gier jest niewielki. Ciekawą prawidłowością jest także to, że te najlepsze tworzone pod Androida to albo gry logiczne albo proste gry zręcznościowe, natomiast niemal wszystkie większe tytuły na smartfony to gry przeportowane z innych platform. Właśnie dlatego należy się cieszyć z niemal każdego portu na Androida, zwłaszcza kiedy mówimy o dobrym tytule.

Stardew Valley Na Androida

Stardew Valley android

Stardew Valley jest grą indie inspirowaną serią Harvet Moon. Na szczęście raczej wcześniejszymi grami z serii, bo ta ostatnio nieco podupadła. Na szczęście nie jest to klon gry ze stajni Nintendo. Mimo bardzo widocznych inspiracji Stardew Valley posiada własną tożsamość, autorskie mechaniki oraz specyficzny, jednak przyjemny humor. Gra to dwuwymiarowy symulator mieszkańca wsi utrzymany w ośmiobitowym stylu. Chociaż słowo symulator to duża przesada. O ile główną rolę odgrywa tu ekonomia i zarządzanie nie tyle farmą, co czasem to nie przypomina ona w żaden sposób gier z serii Farming Symulator. 

Zobacz też: Kolejny problem Apple – chcieli dobrze, a skorzystali hakerzy

Gra miała premierę na większości platform, w tym także na iOS. Niestety, Android jest często pomijamy w przypadku takich projektów z wielu przyczyn, między innymi piractwa. Na szczęście developer zdecydował się wydać grę także na urządzenia spod znaku zielonego robocika. Dodatkowo dzięki temu, że wersja na iOS doczekała się licznych poprawek na start dostaniemy znacznie bardziej dopracowaną wersję niż ta, która debiutowała na iPhone. Cena jakiej należy oczekiwać wynosi 7,99 dolara, a przynajmniej taka jest w AppStore. Jeśli nie możecie się doczekać tej gry, to możecie się wstępnie zarejestrować na jej zakup w Google Play, a w dniu jej premiery zostaniecie o tym natychmiast poinformowani.

Źródło: androidpolice



  • Marucins

    Nie da rady. Bateria jest kategorycznie zbyt mała 🙂

  • Lukiqq

    Harvest Moon

  • Martina Neumayer

    Fajnie.. sprawdzę sobie.
    Ps. w linku do sklepu gugla jest błąd.

    • Paweł Maretycz

      Dzięki, link naprawiony.

  • Romannn

    Czy autor miał przyjemność grać w ten tytuł, że go zachwala czy tylko przepisuje opinie innych/z innych portali technologicznych? Proszę pamiętać, że głównie liczy się jakość(a ostatnio na tym portalu z nią nie najlepiej), a nie ilość artykułów. Gdzie się podziały stare dobre artykuły od dobrych autorów :/

    • Paweł Maretycz

      Czyli jakość tekstu jest niska, bo podoba mi się gra, która Tobie nie przypadła do gustu i to czyni mnie marnym autorem? Może najwyższy czas zaakceptować to, że nie Ty wyznaczasz standardy tego co dobre, a każdy ma prawo do własnej oceny? Bo takie pretensje są dość dziecinne.

      • Romannn

        Widzę, że nie tylko pisanie artykułów jest problemem dla ciebie, ale i czytanie ze zrozumieniem. Proszę wskaż mi, w którym zdaniu napisałem, że gra ci się podoba, dlatego jakość TEGO artykułu jest według mnie niska? Odpowiem tobie wcześniej nie wskażesz, bo mówiłem o niskim poziomie większości twoich artykułów tutaj zamieszczę cytat żeby ci było łatwiej zrozumieć „Proszę pamiętać, że głównie liczy się, jakość(a ostatnio na tym portalu z nią nie najlepiej), a nie ilość artykułów”. I jedyne, z czym mogę się z tobą zgodzić to, że każdy ma prawo do własnej oceny do niczego więcej, ale kłótnia z tobą mam wrażenie byłaby dziecinna, bo znów byś czegoś dobrze nie zrozumiał.

        • Paweł Maretycz

          A ja w ogóle nie uważam, że kłótnia z kimkolwiek miała sens. To dobrze, że uznajesz mnie „niegodnym” toczenia gównoburzy. Swoją drogą zwrócę Ci na koniec uwagę, że masz do mnie żal o to, że uznałem iż jedno Twoje zdanie wynika z drugiego. Nie siedzę Ci w głowie i nie wiem kiedy kończysz jedną myśl a zaczynasz drugą. To nie ja nie czytam ze zrozumieniem. To Ty pisać nie potrafisz.

          • Romannn

            Jestem zwykłym facetem, więc mogę popełnić błąd w komentarzu w trakcie jego edycji i zapomnieć go dobrze poprawić, aby moja wypowiedź miała sens(gdzie uważam, że i tak miała, bo w jednym zdaniu wszystkiego nie zamieściłem tylko skończyłem jedno i zacząłem kolejne), ale tobie, jako AUTOROWI TESKTÓW to raczej by nie wypadało, a niestety pod prawie każdym artykułem można znaleźć wytknięte błędy przez czytelników, a nawet w tym artykule mogłeś się bardziej postarać i mniej użyć: „Na szczęście” ;). To świadczy(wytknięte tobie błędy przez komentujących), że nie tylko ja nie umiem pisać, ale również i Ty a poziom twoich artykułów jest niski, przepisany tylko i obrany w inne słowa z zagranicznych artykułów, często zero własnego zdania. Według ciebie gdzie miałem napisać swoją uwagę do tego, że jakość artykułów jest słaba, powtarzam ARTYKUŁÓW to samo słowo było w cytacie, który zamieściłem z pierwszego komentarza, co oznacza, że chodzi mi o wszystkie twoje artykuły, więc w głowie siedzieć mojej nie musiałeś tylko czytać ze zrozumieniem naprawdę wystarczy.

          • Paweł Maretycz

            Właśnie masz do mnie żal o to, że wykonuję moją pracę jak należy 🙂
            Ja nie jestem felietonistą. Przy każdym moim tekście stoi „News” a nie „Artykuł”. Moim obowiązkiem jest właśnie pisanie:
            1. krótko
            2. zwięźle
            3. Bez przedstawiania własnej opinii w tekście, lub ograniczanie jej do minimum jeśli to jest konieczne.

            Równie dobrze możesz iść na komendę wysłać list i robić awanturę jak ci go nie przyjmą. W końcu listonosze i policjanci mają podobne czapki, więc idąc twoim tokiem myślenia są jednym i tym samym.

          • Romannn

            Nie wykonujesz jej jak należy, bo jest z błędami, można powiedzieć, że wykonujesz ją, „jako tako” ;). A czy „News ” nie może być także uważany za „artykuł”, gdy użyłem słowa artykuł jednak i tak zrozumiałeś, co miałem na myśli 😉 A to z Policjantami jest naprawdę żałosne, brzmi to w stylu: „brakuje mi argumentów napisze cokolwiek”, przypomina mi to pewną sytuacje gdzie kolega mieszka w bloku a jego sąsiad – „Pan uprzejmie donoszę” zawsze przy braku argumentów ma nawiązanie jakieś do policji i gdy kolega ubrał niebieski garnitur i jechał w nim na weselę i bliżej zaparkował wejścia(dalej na miejscu parkingowym, ale już nie swoim), aby wziąć kwiaty i prezenty to ten „miły pan” miał o to pretensje i w kłótni nawiązał, że nie tylko on chodzi w niebieskim garniturze, ale też pewni panowie i jak stąd nie odjedzie to ich wezwie i nawiąże też do innych z jego udziałem spraw, nie wiem, czemu ale od razu mi się z twoją wypowiedzą ten pan skojarzył tak jakbyś miał podobne do niego cechy charakteru.
            I proszę przeczytaj moje komentarze jeszcze raz może wciągniesz z nich jakieś wnioski, bo nie pisze tego, żeby się ciebie o coś czepiać(bo tak sądzę, że to odebrałeś, stąd ta druga cześć mojej wypowiedzi) tylko chyba jak każdy wchodzący na ten portal oczekuje ciekawych newsów/artykułów itp. a słowa krytyki powinny być dla ciebie bardziej budujące żebyś miał ochotę na poprawę a nie ślepo uważaniem, że jest wszystko w porządku i walki o to jak lew, trochę pokory i dystansu do siebie oraz proszę zejść na ziemie i bardziej się przykładać. Pamiętaj nikt na złość błędów Ci nie wytyka tylko chce poprawnych artykułów a zachowujesz się naprawdę w sposób jakbyś był atakowany nie potrafisz przyznać racji tylko drążysz bez celu temat i używasz dziwnych argumentów(jak ten z policjantem i listonoszem, przeczytaj to jeszcze raz i uznasz, że jest to żałosne, nie tego oczekuje się od autora), a przecież nikt nie chce źle dla tego portalu.

          • Paweł Maretycz

            jak na razie to ty nie przedstawiasz argumentów. Źle bo tak i już + źle, bo nie przedstawiam swoich opinii w tekście, w którym ma NIE BYĆ moich opinii. Z twoich komentarzy nie da się wyciągnąć żadnych wniosków, jest to rozległy, mętny bełkot. Może poczytaj te komentarze innych ludzi, których jest w końcu pełno pod niemal każdym moim wpisem i naucz się od nich jak powinna wyglądać krytyka. Jak mam się poprawić, jak każdy twój komentarz jest kompletnie wyprany z treści, za to pełen robienia z siebie ostatniego, sprawiedliwego? Weźmy takiego @Variete. Bardzo często wytyka mi błędy. Czy mam do niego żal? Nie. Czy jestem mu wdzięczny? Tak, wielokrotnie mu nawet dziękowałem. Poczytaj jego komentarze i swoje, a zrozumiesz czym różni się krytyka – to co robi Variete, od hejtu – czyli tego co ty robisz.

          • Romannn

            Pierwszy raz w życiu ktoś nazwał mnie hejterem (a żyje na świecie prawie 30 lat), i tylko, dlatego zostałem nim nazwany, bo autor nie umie przyznać się do błędu, ok niech w takim razie nim zostanę, (co uważam za krzywdzące). Moim argumentem jakbyś czytał naprawdę ze zrozumiem (bo po raz kolejny Ci to zarzucam, a ty zarzucasz mi ich brak) są twoje liczne błędy nawet jeden drobny wymieniłem w trzecim swoim komentarzu(może śmieszny, ale mogłeś zdanie po zdaniu „na szczęście” nie pisać), kolejna sprawa do czytania ze zrozumiem to, że wniosków(jakie mógłbyś wyciągnąć) jest kilkanaście (a ty i tak z komentarzy moich, co jest prawdą, że są obszerne, ale po to żebyś mi czegoś znów nie mógł zarzucić i dokładnie zrozumiał, bo widzę masz dalej z tym problem) to wnioskiem dla ciebie jest jak ten np z pierwszego komentarza o tym, że liczy się, jakość a nie klepanie ilości – chodziło żebyś bardziej przykładał się do swoich tekstów, a nie szedł w ogromną ilość. @Variete wytka tobie inne błędy lub jak Ja(i wielu innych wystarczy poczytać komentarze pod twoimi tekstami), jeśli tak uważa to zarzuca Ci słabą, jakość tekstu. Naprawdę jesteś osobą ciężko pojętną i nie wiem jak radzisz sobie w społeczeństwie i jak otoczenie wokół ciebie Cię znosi, ciężko jest Ci zrozumieć, że czytając twoje teksty zaniżasz poziom tego portalu, a gdy wytyka Ci się ten błąd jak Ja to zrobiłem w ostatnim komentarzu, że oczekuje lepszych/ciekawszych tekstów i poprawnych (bez błędów) od ciebie uważasz za coś złego i za HEJT?. Naprawdę nie widzisz ich, nie widzisz swoich błędów? Rozumiem, że chcesz się bronić i swoich tekstów, ale tylko drążysz niepotrzebnie temat i bardziej się pogrążasz. Rozmowa z tobą to jak walka z wiatrakami, nic nie dociera do Ciebie nawet jak ci się napisze wielkimi literami, dokładnie opisze, o co chodzi, doda cytat to i tak niczego nie rozumiesz.

        • Zostałeś elegancko skontrowany i w odpowiedzi rzucasz się jak rybka w przeręblu. Atakujesz i gryziesz. Dorośli ludzie zachowują się poważniej.

        • Maciej Wyżgowski

          Czekam, kiedy napiszesz wreszcie jakiś inteligentny komentarz. Postaraj się następnym razem. Albo nie pisz w ogóle takich wypocin.



x