Huawei Mate 20 Pro z możliwościami odblokowywania z iPhone’a – lepiej późno, niż wcale?

Łukasz Pająk Newsy 2019-02-17

Apple jako jeden z pierwszych producentów porzucił stosowanie czytnika linii papilarnych na rzecz odblokowywania twarzą. Konkurencja szybko podchwyciła tę metodę biometryczną, ale niestety w zdecydowanie gorszym wydaniu, bo tylko w 2D. Face ID w iPhone’ach skanuje twarz użytkownika w 3D, co gwarantuje zdecydowanie wyższy poziom bezpieczeństwa. W przypadku urządzeń z Androidem takie rozwiązanie nadal jest rzadkością. Możemy wyróżnić między innymi Xiaomi Mi 8 Explorer Edition (Mi 8 Pro), Oppo Find X lub Huawei Mate 20 Pro. Ten ostatni jeszcze bardziej zbliża się do możliwości Apple.

Huawei Mate 20 Pro odblokujesz dwiema twarzami, jak iPhone’a

Ładowanie zwrotne w Mate 20 Pro

Jak zostało ujawnione na chińskim forum Huawei, Mate 20 Pro niedługo otrzyma aktualizację oprogramowania, która pozwoli na dodanie drugiej twarzy do algorytmów odblokowywania urządzenia. Oznacza to, że dwie osoby będą mogły korzystać ze smartfona na tych samych zasadach — autentykacja aplikacji, realizacje płatności i inne. Tak naprawdę nowość trafi również do Huawei Mate 20 RS Porsche Design, czyli odpowiednika Mate 20 Pro. Należy też pamiętać, że skoro jest mowa o chińskim forum, to zapewne też o chińskich wydaniach EMUI 9. To z kolei oznacza, że Europejczycy będą musieli nieco dłużej poczekać na stosowną aktualizację.

Zobacz też: Co Google może zaprezentować razem z Pixelem 4?

Czemu tak niewiele smartfonów stawia na odblokowywanie twarzy w 3D? Zapewne ma to związek z kosztami, jak i koniecznością dostosowania oprogramowania do nowego systemu biometrycznego. O ile ten pierwszy punkt jest nie do przeskoczenia, to z drugim Google ma pomóc w ramach Androida Q, kiedy to pojawi się natywne wsparcie dla Face ID. Czy będziemy mogli dodawać dwie twarze do algorytmu? Tego jeszcze nie wiemy, aczkolwiek w tym momencie do gry może wchodzić moc obliczeniowa.

Źródło: XDA Developers



  • Jaromir Adamczyk

    „Konkurencja szybko podchwyciła tę metodę biometryczną, ale niestety w zdecydowanie gorszym wydaniu, bo tylko w 2D”
    Nie, to androidowa konkurencja miała rozwiązanie 2D od lat, a Apple ulepszył je, rozszerzając o skanowanie 3D, co z kolei dość szybko podchwycili producenci smartfonów z Androidem. Tyle tylko, że żaden z producentów smartfonów opartych na Androidzie nie zdecydował się na wycięcie alternatywnych rozwiązań biometrycznych, tak jak zrobiło to Apple.

  • Piotr “Piter” Jankowski

    Warto kupić Huawei Mate 20 Pro? Dobrze działa ten czytnik ekranu? Czy lepiej poczekać na Samsunga S10? Pytam osoby które mają ten smartfon.

    • Darkness

      O czytnik raczej nie ma co się martwić, gorzej jest z ekranami… Minęło już kilka miesięcy od premiery, a dalej trwa wielka loteria, może trafisz na dobry, może nie, a jak trafisz zły to bujasz się z Huaweiem 2 miesiące aż trafisz na dobrą sztukę.

      • JJ S

        I dlatego do dzisiaj nie kupiłem M20P 🙁
        Więc albo będzie S10+, albo M30P.

      • Jaromir Adamczyk

        Nieprawda, wymieniają od ręki w serwisie.

        • Darkness

          Nie każdy ma serwis w swoim mieście kolego, jak wysyłasz do serwisu to jedna wymiana trwa 1-2 tygodnie, a często musisz wymieniać kilka razy aż trafisz na dobrą sztukę.

          • Jaromir Adamczyk

            Jeśli wymieniają ekran w serwisie, to na właściwy, ale zawsze możesz też skorzystać z rękojmi, zamiast z gwarancji i wymienić u sprzedawcy na inny egzemplarz.

    • Mickey66

      Od wielu lat używałem zawsze najnowszego flagowca Samsunga. Ostatnimi czasy, jednak Samsung zmieniając tylko kolejne numerki modeli i nie wprowadzając praktycznie nic nowego doprowadził mnie do pasji. A naprawdę niełatwo było zniechęcić dosyć wiernego usera. Dla draki kupiłem P20 Pro. Okazał się świetny. Kupiłem zatem Mate 20 Pro. Jest rewelacyjny. Czytnik linii papilarnych w ekranie Mate 20 Pro jest gorszy od tego w P20 Pro (na dolnej obudowie), ale akurat tak dobry jak Samsungowe w obudowie. Kiedy zacząłem używać P20 Pro byłem w szoku, jak szybki i sprawny jest czytnik odcisku palca (wystarczyło dosłownie muśnięcie, a nie wciskanie palucha, jak w Galaxy). Ten w ekranie Mate 20 Pro wymaga właśnie „wciśnięcia palucha”, ale mało go używam, bo odblokowanie twarzą działa fenomenalnie. Wystarczy, ze gdzieś „kątem oka” zobaczy moją gębę i już jest odblokowany. Mam nadzieję, że Samsung wreszcie odrobił lekcje i S10 przynajmniej dogoni Mate 20 Pro (jakość kamery, jakoś biometrii, pojemność ogniwa itp) – konkurencja jest potrzebna, a w tej chwili dla Mate 20 Pro na rynku androida nie ma konkurencji.

      • LukaszAang

        Mam pytanie. Powiedz mi jak to jest czy jak po patrzysz na telefon to on się od razu odblokowuje?

        • Mickey66

          Nie trzeba na niego patrzyć. To rozpoznanie siatkówki w Samsungach wymagało patrzenia w obiektyw. To on „patrzy” na mnie i zresztą nie potrzebuje światła. Rozpoznaje mnie w okularach (korekcyjnych) i bez okularów, także z zamkniętymi oczami. Nie trzeba jakoś specjalnie się ustawiać do niego, działa w dosyć szerokim zakresie kątów. Jednak przy obecnej wersji Androida, do niektórych rzeczy wymagany jest odcisk palca (np. bankowość). Podobno natywnie będzie to wsparte w nowym androidzie, więc może będzie można puścić przelew „na gębę”…
          Ale jeśli pytałeś, czy biometria działa ciągle i odblokowuje, jak mnie „zobaczy”, to nie. Trzeba nacisnąć przycisk zasilania i jak mnie zobaczy, to mam ekran główny, jak nie, to ekran blokady i do wyboru odcisk palca, albo odblokowanie PIN-em, wzorem, czy czym tam jeszcze.

          • LukaszAang

            Dziękuję Ci. To właśnie miałem ochotę usłyszeć. Wiem już jak to działa, jeszcze raz dzięki 🙋😉

        • regod

          Tak. Odrazu jak podnosisz telefon idzie po twarzy do pulpitu bez żadnego czekania. Działa to szybko i rewelacyjnie. Moim zdaniem lepiej niż w xs max. Mam oba : Mate 20 pro i iPhone xs max

      • JJ S

        To jaki miałeś „flagowiec” Samsunga, że musiałeś „wciskać paluch ???

        • Mickey66

          Ostatni S8+ (a przed nim zawsze najnowszy albo S albo Note). Zresztą w każdym potrzebny był „solidny” dotyk. Wydawało mi się, że to jest normalne i no problem, do czasu, kiedy zacząłem używać P20 Pro i natychmiast poczułem różnicę.

          • JJ S

            Weź do ręki S9/S9+ i zrozumiesz, że należy porównywać modele które są zbliżone „generacjami”.
            W S9+ działa to jeśli nie szybciej, to na pewno nie wolniej niż P20P.

          • Mickey66

            Bawiłem się tylko Note 9 – było sporo gorzej niż w 20. Pomijam już, że czytnik z tyłu to kompletna dyskwalifikacja. Na pewno sprawdzę S10+, jak wyżej napisałem bardzo liczę, że Samsung się podciągnął i mile mnie zaskoczy. Zresztą jeśli tego nie zrobił, to podejrzewam, że ich dział mobilny wpakuje się w naprawdę duże problemy. Bardzo wiele osób widzi to samo, co ja i podejmuje podobne decyzje.

          • JJ S

            Czytnik z tyłu jest jedynym sensownym rozwiązaniem w obecnej chwili – to, co jest w M20P, to kompletny żart.
            Sam ujadałem na czytnik z tyłu, a dzisiaj nie zamieniłbym go na czytnik z przodu.
            Niech jest w ekranie – ale niech ktoś to zrobi DOBRZE.

            Porównaj S9+ z P20P.

          • Jaromir Adamczyk

            Akurat czytnik z tyłu nie jest wcale jakimś dużo gorszym rozwiązaniem, a z pewnością nie jest gorszym rozwiązaniem dla każdego. Pomijam już, że to rozwiązanie Huawei stosuje w różnych modelach (również flagowych) od lat i stosował je jeszcze zanim zaczął to robić Samsung. I nie, P20, to nie jest generacja S8, tylko S9 właśnie – porównywać z S8 należałoby P10.

          • Mickey66

            Jasne masz rację – nie napisałem powyżej, że nieakceptowalny czytnik z tyłu to wyłącznie moja subiektywna ocena. Każdy ma indywidualne preferencje. Dla mnie z tyłu odpada, wolę nawet dodatkową ramkę z przodu, na której będzie. Ale uniwersalne i dla wszystkich jest ważne, żeby był szybki i sprawny. Ja nie piszę nigdzie, że Huawei jest fajny, a Samsung be. Wolałbym, żeby byli równorzędnymi konkurentami, bo to będzie z korzyścią dla nas wszystkich. Liczę też bardzo na S10 – wyjdzie w praniu.

          • JJ S

            Nie odniose sie do Note, bo nie mam porownania.
            Mam porownanie P20P vs S9+.
            A roznica miedzy S8 a S9 jest tak kolosalna, jak szybkosc ladowania iPhone vs M20P 😉

          • regod

            Jesteś śmieszny .Miałem każdego galaxy s od 1 do 9+ i każdy huawei zdecydowanie szybciej odblokowywal telefon za pomocą odcisku palca. Galaxy s9+ to żłow w porównaniu do mate 10 pro p20 pro, mate 20 pro.

          • JJ S

            Śmieszny?
            Śmieszny, to jest twój post. Wstawiaj takie fanbojskie gadki komuś innemu, dzieciaku.

            ps. Gówno mnie obchodzi, co miałeś – ja wiem, co i z czym porównywałem, a pisząc, że M20P jest szybszy (!!!), potwierdzasz jedynie że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.

          • Jaromir Adamczyk

            Tyle, że w Huawei te czynniki są błyskawiczne od wielu lat, czego nie można powiedzieć o czytnikach w Samsungach, czy tym bardziej w iPhonach.

          • JJ S

            Od wielu lat to znaczy od ilu?
            Oraz co to zmienia w temacie ?

          • Jaromir Adamczyk

            Co najmniej od trzech generacji flagowców (i nie tylko) i to zarówno Huawei, jak i Honor. Nie twierdzę, że koniecznie można to ekstrapolować na czytniki pod ekranem, ale do tej pory szybsze i pewniejsze działanie czytników montowanych w Huawei było bezdyskusyjne. Inna sprawa, że dystans z generacji na generację maleje, więc w zasadzie zauważalne to jest tylko chwilę po przejściu na wolniejszy model – w górę, różnica jest pomijalna.

          • JJ S

            3 generacje, to ile? 3 lata?
            Dobrze, ze napisales „bezdyskusyjne”, a nie „i kropka” 😉
            POWTARZAM: jesli ktos pisze, ze czytnik w ktorymkolwiek Huawei jest szybszy niz ten w S9+, to nie wie o czym pisze.
            „bezdyskusyjnie”. 🙂

          • Jaromir Adamczyk

            Zależy jak liczyć. Jeśli mówimy o serii P, to od modelu P9, czyli za chwilę będzie czwarta generacja, w Mate, szybki czytnik był już w Mate S z 2015 roku (ponoć zresztą w Mate 7 też, ale nie miałem okazji mieć tego telefonu w ręce), czyli obecnie mamy piątą (?) bodaj generację. Od konkurencji czytniki Huawei różniło poza szybkością przede wszystkim to, że można było przyłożyć palec pod niemal dowolnym kątem i niekoniecznie musiał być suchy i czysty, a telefon odblokowywał się bezbłędnie. Jaki jest czytnik S9 w tej kwestii? Przyznam, że nie wiem, nie zwróciłem uwagi – od dawna przestało mnie to fascynować. Jeśli działa już na poziomie tych z Huawei, czy nawet lepiej, to znaczy, że jest znacznie więcej, niż wystarczająco dobry. Ewentualne różnice w szybkości są, jak pisałem wcześniej, odczuwalne praktycznie tylko bezpośrednio po przejściu z modelu szybszego na wolniejszy, znacznie bardziej uciążliwa bywa kwestia pewności właśnie.

          • JJ S

            Z tego, co napisales, dziala gorzej, gdyz mokrym palcem odblokowac sie nie da.
            Jesli chodzi o katy, to jest identycznie oraz wystarczy jedynie musnac.

          • Jaromir Adamczyk

            Nie no, z zupełnie mokrym palcem, to czytniki w Huawei też sobie nie radzą, bez przesady. 🙂 Chociaż nie sprawdzałem tych pod ekranem pod tym kątem…

          • CyriC

            Napewno wolniej niż w p20 pro 😉

      • AB

        Zgadza się .Miałem tak samo. Cały czas Samsungi flagowe. Noty a ostatnio S7 EDGE Mate mnie pozytywnie zaskoczył. Ma jedną wadę , że to Huawei 😂😂😂

    • AB

      Jeżeli nie przeraża Cie afera z Huawei to bierz, to inna bajka niż Samsung Uzywakem flagowcow Samsung i jest różnica na plus dla Huawei

      • Mickey66

        Ja to wiedzę tak: obawy przed budową ogólnokrajowej sieci 5G na urządzeniach Huawei (lub jakiejkolwiek innej chińskiej firmy), to może wcale nie jest paranoja. Nawet, jeżeli Huawei ma w tej chwili ręce czyste jak łza, to w każdej chwili do zarządu może przyjść smutny pan z odpowiednią legitymacją i kazać im sobie pobrudzić ręce. W chińskich realiach żaden koncern nie ośmieli się odmówić. Ale konsumencki telefon? To nie ten poziom inwigilacji. Jeżeli naprawdę udałoby im się zaszyć coś brzydkiego tak głęboko, że spece i pasjonaci nie mogą tego znaleźć, to na pewno nie zdradzą się z tym w celu pozycjonowania reklam lub pozyskiwania innych danych osobistych dla big data. To by był szczyt głupoty. A danych interesujących chińskie tajne służby, to ja naprawdę nie mam w telefonie. Zresztą jeśli ktoś np. używa Facebooka (ja nie używam), a boi się telefonu Huawei, to powinien dać sobie bardzo dokładnie zbadać głowę – to tak, jakby się ryba bała zmoczyć…
        A tak na marginesie – w którym kraju nawet globalny koncern odmówi czegoś służbom? Pamiętacie Apple vs CIA/NSA w sprawie dostępu do iPhone terrorystki? Apple się medialnie postawiło, a potem sprawa natychmiast ucichła. Apple pokazało w mediach, jakie to jest twarde, a po cichu zrobiło, czego „interes narodowy” wymagał – i wszyscy zadowoleni. W takim świecie żyjemy i trzeba to akceptować, albo wiać na Marsa.

  • Mateusz Mati

    mogli by to wrzucić do p20 pro, byłoby milo 😀

    • Łukasz Pająk

      P20 Pro bazuje na 2D.

      • regod

        A też działa to bardzo dobrze.

        • Łukasz Pająk

          Szybko, nie znaczy dobrze 🙂

          • Mickey66

            No właśnie – może być za szybko. Ledwo zobaczy wydrukowane zdjęcie właściciela i już odblokowany. Słabawo…



x